# 13. Fotel PRL po renowacji

1588 Wyświetleń komentarzy 13

Model niemal kultowy – fotel projektu Chierowskiego zwany nr 366 przeleżał trochę w piwnicy, ale wreszcie zyskał nowe ubranko i odświeżony stelaż. Wymienione obicie, odnowione nóżki, nowe śruby – sprawa wydaje się prosta, ale podczas tej pierwszej samodzielnej tapicersko-stolarskiej renowacji pojawiło się parę pułapek.

Fotel ma niezwykle prostą konstrukcję – całość spinają 4 śruby zamontowane po jednej w każdej nóżce. Po rozkręceniu siedziska zdjęłam z niego stare obicie, a następnie rozprułam je na szwach i wyprałam. Dopiero wtedy przystąpiłam do wykrojenia nowego obicia z materiału w pepitkę. I tu pojawił się pierwszy problem – jak szyć taki materiał, czy robić wypustkę i jak? W oryginale w wypustce znajdował się sznureczek, który nadawał jej bardziej okrągły kształt. Ja sznureczka nie miałam, miałam natomiast imperatyw aby natychmiast zabrać się za szycie, więc podszyłam krawędzie boczków siedziska i naszyłam je na część frontową. Niestety, okazało się, że po zszyciu pokrowiec jest za mały – boczki nie były w stanie zakryć całości drewnianej konstrukcji fotela. Musiałam ciąć jeszcze raz.

 

Tapicerka przed (po prawej) i po

Samo tapicerowanie jest dość proste – trzeba dobrze naciągnąć materiał i przymocować go zszywkami tapicerskimi. Dodam, ze nie wymieniałam gąbki w środku, bo była w dobrym stanie, ale najlepsze szkoły zalecają oczywiście wymienić całe wnętrze fotela.

Kolejnym wyzwaniem były nóżki pokryte grubą, popękaną warstwą lakieru. Tu pomógł mi preparat 3v3 do usuwania starych powłok malarskich i lakieru, jednak sporo energii trzeba było włożyć, żeby zeskrobać to ustrojstwo. Niestety, chociaż używałam chemii, szlifierki, papieru ściernego nie udało mi się uzyskać 100% czystej powierzchni drewna. Plamy pojawiły się po nałożeniu bejcy (kolor orzech) i już niczym nie udało mi się ich usunąć. Kilkakrotne bejcowanie i lakierowanie nieco zamaskowało plamy, ale JA wiem gdzie one są…

Osobny temat to klejenie poszczególnych elementów stelaża. Po tylu latach leżakowania klej rozsechł się, a całość stała na chwiejnych nogach. I znowu – skrobanie, wydłubywanie starego kleju, dopasowywanie elementów i klejenie. Niestety brak ścisków stolarskich to mała katastrofa – musiałam użyć pasków – skórzanego i od szlafroka, aby całość poskładać.

Mimo tych problemów udało się postawić fotel na nogi i na koniec doszyć 2 czerwone guziczki oraz usadzić psa – na razie w formie poduszki:)

 

 

13 Komentarzy
  • Dominika Pyssa

    Odpowiedz

    Piękny ten fotel! 🙂 Chciałabym taki… 😀

    • Odnawialnia

      dziękuję Dominika:) To mój pierwszy fotel, trochę krzywo, trochę plam, ale co tam, dumna jestem z niego:)

  • Anonimowy

    Odpowiedz

    Piękny. Właśnie zabieram się za 300-190 projektu Hanny Lis 🙂 Są wskazówki jestem zadowolony. Gąbeczki będą nowe 🙂 Kris.

    • Odnawialnia

      dziękuję i trzymam kciuki za własny projekt!

  • Adriana Szweda

    Odpowiedz

    Ten fotel to moje marzenie, a Twój wyszedł naprawdę obłędnie, pozdrawiam.

  • Anuszka

    Odpowiedz

    Kapitalny! Zabieram się za totalną demolkę swojego. Łącznie z gąbką, pasami…

  • Anonimowy

    Odpowiedz

    czy fotel był robiony na warsztatach z akdesign ? w sensie tapicerka ?
    Aga .

    • malgosia

      Nie, fotel był robiony na zasadzie learning by doing:) Do wszystkiego dochodziłam sama i trochę błędów popełniłam ale ostatecznie udało się

  • Anonimowy

    Odpowiedz

    Super wykonanie 🙂

  • Zosialek

    Odpowiedz

    Mam taki sam fotel i przymierzam sie do tapicerowania i wiem juz z Twego opisu ze musze popruc i odrysowac sobie jak szablon.Wlasnie nad tym myslalam . Dziekuje za ten opis.

    • Małgosia Budzich

      powiem ci że bałam się go a wcale nie było tak trudno, ważna jest precyzja i spokój, trzymam kciuki!

  • Ola

    Odpowiedz

    A można zapytać o materiał gdzie był zamawiany lub jakieś jego parametry ? Chciałbym zamówić materiał tapicerski przez internet ale obawiam się czy np nie będzie zbyt cienki, lub słaby jakościowo.

Zostaw komentarz

Close