# 22. Historia pewnego leżaka

563 Wyświetleń komentarze 22

Sezon leżakowy czas zacząć. U nas w domu też pojawił się pierwszy egzemplarz, a to dzięki wielkim rozkopom, rozbiórkom i budowie w Międzylesiu.

Każdy kto bywa teraz w Wawrze wie, co dzieje się na skrzyżowaniu ul. Patriotów i Zwoleńskiej – znikają domy, ulice, chodniki, a wszystko to w związku z budową tunelu pod torami. Ale nie o tym dziś będzie tylko o znikających domach – zburzenie kilku starych budynków wymusiła rozbudowa dróg. Jeden z takich domów ma nawet swój FP.
Każdy z nich to kawał historii ich mieszkańców i przedmiotów. Odprysk takiej historii dostał się w moje ręce, kiedy odwiedziłam opustoszałą ruinę w przeddzień jej rozbiórki. Mieszkańców już nie było, rzeczy praktycznie też, ale ostała się mała komórka, a w niej parę rupieci, w tym taki oto leżak i wielki bukłak na wino. Były też stare krzesła tapicerowane AGA, ale tak zamoczone i chwiejne, że ich nie wzięłam. Teraz oczywiście żałuję…

Materiał był zleżały, stelaż w plamach więc teoretycznie rzecz nadająca się na śmietnik… Ale w ruch poszła szlifierka, pędzel, maszyna do szycia i oto jest nowe ubranko dla starego leżaka.
Jak ja lubię, gdy z czegoś brzydkiego, starego rodzi się nowa rzecz! Cieszę się bardziej niż gdybym kupiła nowy w sklepie.

 

Zdecydowałam się nie malować stelaża farbą, bukowe drewno po odświeżeniu było w dobrym stanie, więc potraktowałam je bejcą w kolorze orzechowym i lakierem.
Materiał zakupiony w Ikei, uszycie siedziska było bardzo proste – wystarczyło dobrze wymierzyć wg starego materiału i podwinąć na końcach.
Do leżaka przynależy jeszcze podnóżek, który na razie schnie i czeka na obicie.

A tak leżak prezentuje się na tarasie, w sąsiedztwie starej beczki, którą pracowicie składałam z pojedynczych desek i odnawiałam w zeszłym roku:) Ale to już inna historia.

 

22 Komentarzy
  • TusieRobi Moje Rękodzieło

    Odpowiedz

    Ech.. posiedzieć na takim leżaku, z książką w ręku, odpocząć, wygrzać się na słońcu, posłuchać śpiewu ptaków…

    • Anonim

      Też o tym pomyślałam jak go wreszcie zrobiłam ale moje dzieciaki już go zawłaszczyły, a ja pognałam do kolejnych zajęć i tak sobie myślę, że zrobiłam leżak a nawet nie mam czasu na nim posiedzieć w spokoju, bo ciągle coś robię. Muszę nauczyć się odpoczywać, teraz mam pretekst bo jest leżak:)

  • Refreszing

    Odpowiedz

    Elegancko! Świetny pomysł na tak wzorzystą tkaninę, uwielbiam!

    • Anonim

      Ikea rules! mają fajne wzory, nie mogłam się zdecydować

  • Mama Kreatywna

    Odpowiedz

    Piękny! Wydaje mi się, że u rodziców w piwnicy takie cudo stoi gdzieś zakopane. Muszę poszukać! Pozdrawiam.

    • Anonim

      koniecznie, koniecznie, w sumie nie było z nim dużo pracy więc zachęcam!

  • Mama Sokole Oko

    Odpowiedz

    Ha! Czyli mieszkamy gdzieś niedaleko siebie 🙂 Tydzień temu pojechaliśmy zobaczyć ten dom na rogu. Smutne to wszystko. Taka historia domu, tyle wspomnień… Szkoda.
    Mam nadzieję, że nie wszystko jednak zniknie. Fryzjer ma się chyba uratować?

    Ale wracając do leżaka. Fantastyczna metamorfoza i drugie życie leżaka 🙂 Brawo!!!
    Pozdrawiam słonecznie:)))

    • Anonim

      Witam Sąsiadkę! Tak, pan Stefan przetrwa:) Ale idzie nowe wielkimi krokami, galeria się muruje, dobrze ze chociaż w starej fabryce, drogi się poszerzają więc zrobi się duży ruch, sama mam mieszane uczucia, chociaż mieszkam tam niecałe 3 lata zdążyłam polubić ten trochę małomiasteczkowy charakter Wawra

    • Mama Sokole Oko

      Ruch tam zawsze był spory, ale tunel może zmieni trochę jakość.
      My tamtędy do CZD jeździliśmy. A w galerii przy torach sukienki kupuję czasami 🙂
      Charakter tam jest fajny. Klimat specyficzny. Historia ze współczesnością się miesza.
      Pozdrawiam deszczowo 😉

    • Agnieszka Kiedrowska

      też witam sąsiadki 🙂 jestem z Międzylesia 🙂

    • malgosia

      ooo jak miło! Cześć Agnieszka! Ja z Pożaryskiego:)

  • Jaga Switka

    Odpowiedz

    taki lezak kiedys był u nas w domu.Piękny

  • Baba Ma Dom

    Odpowiedz

    Należało mu się 🙂 Pięknie wyszedł i służy teraz 🙂
    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    • Anonim

      dziękuję! oj służy, służy, dziś wreszcie trochę na nim posiedziałam 🙂

  • Marta T

    Odpowiedz

    Świetna metamorfoza 🙂 Uwielbiam tkaniny z Ikei 😉

    • Anonim

      dziękuję! a ikea ze swoimi cenami i wzornictwem jest nie do zastąpienia;)

  • Ewelina K.

    Odpowiedz

    Super wyszedł 🙂 Beczka też ślicznie się prezentuje:)

    • Anonim

      dziękuję, zwłaszcza za beczkę, bo o ile leżak to była łatwa praca, to beczka, jak się za nią zabrałam, rozsypała się na pojedyncze deseczki ze starości… a potem musiałam ją sklejać – każdą deseczkę osobno, to była robota:)

  • Ewelina K.

    Odpowiedz

    Super wyszedł 🙂 Beczka też ślicznie się prezentuje:)

  • http://gdziechwilowka.pl

    Odpowiedz

    Bardzo fajna sprawa. Jak widać nawet ze starego, nadającego się do wyrzucenia leżaka można zrobić zupełnie coś nowego.

  • Adriana Szweda

    Odpowiedz

    Podoba mi się bardzo i dobrze że nie malowałaś stelaża, teraz jest cudowny;)

  • Polenka

    Odpowiedz

    Nie ma to jak nowe życie dla mebli:)

Zostaw komentarz

Close