Sposób na „zarabowane siedzisko” i inne patenty tapicerskie prosto z warsztatów w AK Design

1827 Wyświetleń komentarzy 35

Jak ja lubię chodzić na warsztaty, uczyć się czegoś nowego i poznawać fajne, energetyczne babki, dla których zachwyt nad starym wyliniałym fotelem po babci jest stanem naturalnym.

Tak się jakoś składa, że w świecie warsztatów rzemieślniczych dominują kobiety. Tematy kuchenno-urodowo-modowe zastąpiły nowe dziwne pojęcia: obłączka, kedra, bodno, heftowanie. I wcale nie chodzi tu o  obrączkę, kieckę, biodro czy haftowanie, lecz o igłę tapicerską, lamówkę, ozdobny przód fotela i przyczepianie gwoździ. Po dwóch dniach warsztatów my – Kobiety Tapicerujące doszłyśmy do wprawy w żargonie śląsko-tapicerskim. Bo nasz Mistrz prowadzący – Aleks Kądziela „po śląsku godo”, a przy okazji tapicerskich dywagacji przemyca takie perełki słownikowe.

To właściwie był mały wstęp do opowieści o warsztatach tapicerskich Alka z AK Design Meblarnia. Bo tak naprawdę chciałam napisać ad rem, czyli o samym tapicerowaniu mebli. Dla mnie – Małgosi-Samosi największym objawieniem warsztatów  był rytm pracy. Zamiast sekwencji „robię-mam problem-szukam w internecie-dalej nie wiem-pytam w grupach-kombinuję-wściekam się, że źle-poprawiam robię” weszłam w rytm „robię-pytam-robię”. Trochę przestarzały w dobie usieciowienia układ uczeń – mistrz jest czymś genialnie prostym. Jeżeli wydaje ci się, że wszystko znajdziesz w google to tak nie jest. Niektóre patenty tapicerskie są przekazywane z pokolenia na pokolenie, a w takim świecie wyrósł nasz prowadzący – już jako dziecko robił u ojca guziki na akord (maszyna do guzików po 80 latach użytkowania w rodzinie wciąż ma się dobrze), a fotele heftował gdzieś w okolicach późnej podstawówki :). Dziś to Mistrz tapicerski i ekspert w jednym – nie tylko uczy na warsztatach, ale także prowadzi wykłady, jest rzeczoznawcą  meblarskim, biegłym w sądzie. Jakby ktoś chciał się nauczyć profesjonalnej tapicerki i czerpać z tego pożytki, to dzięki dofinansowaniu z Urzędu Pracy może to zrobić u Alka i dobrze na tym wyjdzie. Pracownia znajduje się na Śląsku w małej miejscowości Gorzyce (Gorzyce 44-350 Rybnicka 12 ).

Za zgodą Alka opowiem wam o paru tapicerskich trikach i patentach, bo nic tak nie wprawia klienta w zachwyt  gotowe rozwiązania podane na tacy. Być może je znacie, a może macie inne? Wrzucajcie w komentarzach. Zanim jednak o patentach, poznajcie głównych bohaterów dramatu:

  1. Gięty Ludwiczek z kółeczkami
  2. Fotel podobny Var B310
  3. (zastąpił to krzesło koło ludwiczka)
  4. Fotel lisek (typ 300-190)
  5. Krzesło obrotowe z Ikei
  6. Fotel prl typ GFM 87
  7. fotel klubowy
  8. Chierowski 366 (bez stelaża)
  9. Puff
  10. Szpitalne krzesło obrotowe (na osobnym zdjęciu)

 

Pierwszego dnia, po krótkim wprowadzeniu w temat tapicerowania w ruch poszły kozie stopki, śrubokręty, obcęgi bo mebel trzeba rozkręcić, odczepić siedzisko i zdjąć z niego pokrowiec.

Dla wyjaśnienia: kozia stopka to to urządzenie na zdjęciu, którym łatwo wyciągnąć gwoździe i zszywki

jak tapicerować fotel

Po wyjęciu jakiegoś tysiąca gwoździ i zszywek zaczęły pojawiać się pytania:

Kiedy wymienić starą piankę w fotelu?

Otwierasz tapicerowanego pacjenta, a tam w środku różne powłoki i warstwy. Co z tym zrobić? 99% osób wyrzuca i wstawia nowe piękne białe pianki. Często jednak popełniamy błąd, bo środek w dobrym stanie jest ułatwieniem sobie pracy o jakieś 40%. Dlaczego? Bo nie musisz docinać nowych elementów wypełnienia a pokrowiec który uszyjesz na pewno nie będzie za mały (często zapominamy ze nowa pianka jest większa i potem nie możemy wcisnąć pokrowca robionego wg starego wzoru dopasowanego do starego wkładu)

Patent. Zrób test palców – jeżeli po przejechaniu po starej piance opuszkami palców nic się z nich nie kruszy – zostaw. Jeżeli kruszy się wyrzuć. Nie sugeruj się tym, że pianka jest przebarwiona.

Jak ciąć piankę tapicerską i dobierać ją do mebli?

O podstawach dobierania pianek pisałam tutaj, Alek utwierdził mnie w przekonaniu, że powinniśmy wybierać pianki o gęstości T30 i większej. Najlepiej (czyt. Najtaniej) kupować ją w arkuszach 120 x 200 a potem docinać długim, naostrzonym nożem kuchennym bez ząbków, prowadząc narzędzie pionowo z góry do dołu, wykonując ruch jak przy piłowaniu piłą ale w pionie.

Patent. Zanim potniesz piankę obrysuj element na piance markerem, a potem wytnij z grubsza kształt z zapasem 1 cm. Docinaj precyzyjnie i starannie zostawiając ok 0,5 cm poza linią markera. Nie tnij pianki po narysowanej linii  – bo pianka pracuje pod tkaniną i może dojść do sytuacji że odsłoni na krawędzi drewno i materiał będzie się szybciej przecierał.

jak tapicerować fotel

Jak ciąć tkaninę tapicerską?

Najlepiej zachować stary pokrowiec, rozpruć go na szwach i odrysować poszczególne elementy na tkaninie.

Patent. Kreski – narysuj kreski na styku dwóch kawałków, które będziesz potem zszywać. Pozwolą ci później precyzyjnie złożyć kształt przy maszynie. Kreski wyznaczamy na lewej stronie każdego kawałka.

jak tapicerować fotel

Patent. Tkanina typu welur, plusz – z włosem – zwróć uwagę żeby po zszyciu włosy układały się w tą samą stronę we wszystkich częściach pokrowca. Najlepiej podobno wygląda gdy układają się na lewo pod skos (przejedź ręką i tak ułóż tkaninę, żeby po przejechaniu włosy wstawały na lewy skos)

Jak przyczepić ozdobne guziki do fotela?

Potrzebujesz dratwy lub cienkiego mocnego sznurka i długiej igły. My posługiwaliśmy się czymś w rodzaju szydła, widocznym na zdjęciu. Guziki obciągaliśmy na maszynie, ale możesz kupić sobie zwykły guzik na stopce i obszyć go tkaniną.

Patent. Złóż dratwę na pół, przełóż przez stopkę guzika, i zaciągnij pętelkę. Masz 2 wiszące wąsy dratwy, które przekładasz przez igłę. Igłę przebijasz przez nałożoną i doczepioną już tapicerkę oparcia (ale zanim nałożysz plecy!) i wyciągasz nić na drugą stronę. Naciągasz, zawiązujesz i takerem przyczepiasz do drewna.

jak tapicerować fotel

Jak wykonać szwy na rogach?

Szwy na rogach robimy ściegiem krytym, a nie na maszynie. Ten filmik pokazuje jak to się robi.

Jak wiązać sprężyny tapicerskie?

Jedno z krzeseł (Ludwiczek) miało luźne sprężyny. Alek pokazał nam jak się je wiąże (unieruchamia), tak aby były dobrą podstawą dla siedziska. Zasada podstawowa – sprężyny muszą stać w pionie i nie mogą się dotykać. Trzeba je unieruchomić sznurkiem konopnym.

Patent. Liczba sznurków – wiążemy sprężyny tak, aby powstała kratka ze sznurków, czyli na każdej sprężynie powstał przynajmniej układ krzyża ze sznurka (mogą być także dodatkowo linie po przekątnej)

zobaczcie sposób wiązania na filmie

Jak szybko wyczyścić nóżki meblowe w kształcie walca?

Walcowate nóżki ciężko wyczyścić szlifierką zachowując ich idealnie równy okrągły kształt. Dlatego zostaje szlifowanie ręczne albo… nożyk do tapet, a dokładnie jego wkład.

Patent. Kup paczkę wkładów do nożyka do tapet i delikatnie skrob drewno. Na FB w komentarzach padły także propozycje by wykorzystać skrobak do szyb lub cienkie szkło.

Jaka pianka tapicerska na fotel 366 Chierowskiego?

Jeżeli odnawiasz siedzisko fotela typ 366 to pamiętaj:

  • kup piankę T30 grubość 5 cm
  • wytnij z jednego kawałka siedzisko i plecy zostawiając na krawędziach bocznych ok 0,5 zapasu (pianka ma delikatnie wystawać poza ramę) a z przodu – tam gdzie kończy się siedzisko – zostaw 1 cm zapasu. Górę tnij na równo z końcem oparcia.
  • na czole siedziska naklej piankę o grubości 1 cm (będzie chronić tkaninę przed przecieraniem) którą z góry przykryjesz pianką siedziska (do tego był potrzebny dodatkowy centymetr)
  • Na szczycie naklej wąski pasek pianki 1 cm, którym zabezpieczysz górną część siedziska.

Jak zrobić kedrę czyli ozdobną lamówkę na krawędzi fotela?

Kedrę szyjemy ją sami z wąskiego paska tkaniny. Długość ustalamy z zapasem mierząc obwód miejsca, gdzie będzie przyszyta. Szerokość – 4 cm. Potrzebujemy też sznurka bawełnianego który wszywamy w środek wyciętego paska. Na typowych maszynach domowych używamy stopki do zamków. Potem kedrę doszywamy do tkaniny siedziska, a następnie zszywamy pozostałe elementy.

To zaledwie garść porad jaką zebrałam podczas warsztatów. Fachowe pytania i odpowiedzi latały co chwila po sali i nie nadążałam z ich wyłapywaniem, bo przecież cały czas dopieszczałam mojego pana Klubowego. O zmaganiach z jego renowacją napiszę w innym poście.

Zobaczcie jak wszystkie gwiazdy odzyskały swój blask.

Ludwiczek

Sprężyny doczepione, powiązane, docięta nowa pianka, uzupełnione plecy, doszyte guziki, nowa tapicerka wykończona ozdobnymi gwoździkami. Dużym wyzwaniem było docięcie pianki, tak aby ładnie się układała.

Fotel lisek i Var B310

Lisek i Var są na zdjęciu bez stelaża, bo właścicielki nie chciały tracić czasu na oczyszczanie drewna. Lisek dostał nowe pokrycie w kolorze głębokiej śliwki, a var w musztardowym kolorze. Oba fotele przeszły pełną metamorfozę – wymianę pasów, pianki, dodanie plecków.

tak fotel Var wyglądał przed wymianą tapicerki:

Fotel typ GFM 87 z Gościcińskiej Fabryki Mebli

Tu podobnie jak w poprzednich modelach do wymiany były pasy, wypełnienie, obicie. Na marginesie warto dodać, że to rzadki okaz, młodszy brat bardziej popularnego GFM 142. Ten model ma jednak wyprofilowane podłokietniki, co czyni go wyjątkowym.

tak wyglądał przed, więc przemiana jest spektakularna

Szpitalne krzesło obrotowe

Pozbyło się swojej skajowej brązowej warstwy na rzecz ładnej nieco technicznej tkaniny w tłoczony wzorek. W tym modelu zostawiliśmy starą gąbkę na oparciu – nie kruszyła się i była w bdb stanie.

 

Krzesło z Ikei

Alina miała dosyć jego krzykliwej barwy, fotel miał pasować do pokoju nastolatki – całego w mięcie i szarościach. Tu wyzwaniem było wyjęcie olbrzymiej ilości zszywek i precyzyjne uszycie pokrowca, który składał się z wielu części.

Puff

Z nijakiego, zniszczonego mebla stał się prawdziwym drapieżcą salonów.

Chierowski

Stelaż został w domu a Asia skupiła się tylko na starannym tapicerowaniu. Największym wyzwaniem był brak oryginalnego pokrowca i całość trzeba było uszyć bez wzoru.

Fotel klubowy

Mój okaz, który mimo że w całkiem niezłym wyjściowym stanie, zasłużył na nową miłą tapicerkę. O tym jak uszyć taką tapicerkę będzie w kolejnym poście o fotelach klubowych.

Udział w warsztatach – porady praktyczne

Czy warto chodzić na warsztaty z odnawiania mebli? To raczej pytanie z gatunku retorycznych, bo każdy kto myśli poważnie o swoim hobby prawdopodobnie nie wyobraża sobie innej ścieżki. W mojej ocenie to była jedna z lepszych inwestycji czasowo-finansowych 🙂 Że nie wspomnę o wybornym towarzystwie Alka i dziewczyn, z poczuciem humoru na 5+ (pozdrawiam wszystkie Uczestniczki i Mistrza!)

Chyba nie ma obecnie lepszej szkoły tapicerowania niż AK Design Meblarnia. Jeżeli zdecydujesz się na warsztaty u Alka to mam dwie uwagi praktyczne. Pierwsza: zastanów się nad tkaniną. Na warsztatach jest pewien wybór tkanin ale raczej stonowane, w jednolitym kolorze, bez wzorów. Gdy marzy ci się jakiś oryginalny wzór – poszukaj czegoś wcześniej. Druga sprawa to stolarka fotela  – moim zdaniem szkoda czasu na renowację stolarki. Oczyszczanie drewna jest czasochłonne, lepiej czas spożytkować na tapicerowanie i podglądanie innych prac, bo każdy mebel to inne problemy. Można też podszykować stolarkę w domu i przynieść na warsztaty, żeby po ich zakończeniu cieszyć oko ukończona całością. Przy krześle bez sprężyn sprawa jest łatwiejsza i będzie czas na ogarnięcie obu rzeczy.

Warsztaty trwają 2 dni, w sumie 16h i w tym czasie można spokojnie odnowić fotel, a przy okazji zebrać instruktaż do renowacji innych mebli. Bo przecież wiadomo – kto raz odnowił stary fotel lub krzesło – nie poprzestanie i będzie reanimował kolejne zdobycze. To jest jak zaraza:). Kto wie, może kiedyś zabiorę się za jakąś sofę?

PS. A jeżeli chcecie wiedzieć co to zarabowane siedzisko to idźcie do Alka na warsztaty i się dowiecie:) Teraz twa tour po Polsce i warsztaty odbywają się w różnych miastach.

35 Komentarzy
  • Justyna

    Odpowiedz

    Fantastyczny wpis. Opisane patenty bezcenne. Wielkie dzięki. Nowa tapicerka na chierowskim i foletu klubowym powala. Czekam na wpis o wymianie tapicerki!

  • Marta

    Odpowiedz

    Bardzo mnie ucieszył opis wykonania kedry. Dzięki!

    • Małgosia Budzich

      ja też podchodziłam do tematu jak pies do jeża a to jest w sumie proste 🙂

  • Asia

    Odpowiedz

    Dzięki za super wpis. Sama przymierzam się do odnawiania tapicerowanych mebli. Znalazłam tu rzeczy, o których nie miałam pojęcia i pewnie potem szukałabym rozwiązania problemu. I tak pewnie wrócę do Twojego bloga niejeden raz, nie tylko w sprawie tapicerki. Dziękuję!

    • Małgosia Budzich

      wraca, wracaj, pytaj, pytaj, działaj, działaj i koniecznie pochwal się! Dzięki za miłe słowa, pozdrawiam

  • Marta

    Odpowiedz

    Witam 🙂 Świetny post! Właśnie czekają na odnowienie moje krzesła „skoczki” i dwa „liski” , czyli temat dla mnie jak najbardziej na czasie 😛 Krzesła już pomalowane i własnie z dwóch zerwałam starą gąbkę, a dwa ktoś kiedyś chyba odnawiał i gąbki są ok, dzięki Twojemu wpisowi ich nie zerwałam, tylko obawiam się czy po wymianie będą się zgrywać grubością na siedziskach i oparciach:P

    • Małgosia Budzich

      spróbuj dobrać o identycznej grubości, zawsze jest jakiś margines kilku milimetrów żeby upchnąć „nową gąbkę” w stare siedzisko, tzn szyte wg starego. Cieszę się ze tekst się przydał, a skoczków zazdroszczę to jedne z moich ulubionych krzeseł!

  • Ewa

    Odpowiedz

    Pozdrawia właścicielka Liska. 🙂 Fajny tekst! Potwierdzam, że jeśli stelaż mebla jest bardzo zniszczony, albo cały polakierowany / pomalowany, a my chcemy dotrzeć do naturalnego drewna, nie ma co się nastawiac na zrobienie tego na warsztatach. Lepiej albo zrobić to wcześniej, albo zostawić na później. Mój stelaż do dziś niegotowy, ale farba już prawie usunięta.. 🙂

    • Małgosia Budzich

      Cześć Ewa! Czekam na efekt finalny liska ze stelażem, podeślij koniecznie zdjęcia!

  • MebleOlimp

    Odpowiedz

    wow efekt jest mega! Sztuki tapicerowania uczyłaś się od kogoś, czy taki samouk? 🙂

    • Małgosia Budzich

      wszystko to zasługa Alka z AK Meblarnia:)

  • Wiola

    Odpowiedz

    Witaj Małgosiu! Świetny wpis. Większość uczestniczek warsztatów kocha krzesła i fotele. Ja wolę pufy. Właśnie zaczynam pracę nad kolejną 🙂

    • Małgosia Budzich

      hehe, widzę ze się wkręciłaś! ja też lubię pufy, a najbardziej jak są dodatkowo na nóżkach, ciekawe jakie cudo zdobyłaś i jaki pomysł ? ja jutro jadę szukać tkaniny na moje krzesła muszelki

  • WIOLA

    Odpowiedz

    Właśnie czekam na materiały i guziki 🙂 zamiast pluskać się w morzu podczas weekendu będę szaleć w pracowni. Jestem ciekawa Twoich krzeseł-muszelek 🙂

    • Małgosia Budzich

      no wymiękłam na nóżkach, tak się cieszyłam z patentu Alka i skrobania nożykiem do tapet, ale te nóżki są właściwie zabetonowane lakierem, wczoraj walczyłam z jedną nogą prawie dwie godziny – opalarka, potem skrobanie szkłem (dużo lepiej działa niż nożyk) a potem szlifowanie; w tym tempie zejdzie mi do zimy:)

  • Ania

    Odpowiedz

    Cześć! Rozważam samodzielną renowację foteli właśnie tych PRL-owskich, ale przeraża mnie tapicerowanie. Chodzi o to, że kompletnie nie czuję się w szyciu. Planuję więc samodzielnie odnowić szkielet czyli części drewniane a wszystko co miękkie oddać w ręce tapicerka. Czy orientujesz się może czy tapicerzy wykonują tylko prace przy materiale czy może też wymienią piankę i zamontują całość?

    • Małgosia Budzich

      niestety nie znam tak dokładnie oferty tapicerów, ale będą raczej zainteresowani całością prac, czyli wymianą pasów, gąbek, tapicerki itp. Jeżeli zależy ci żeby ktoś za ciebie tylko uszył pokrowiec to na pewno pomocna będzie krawcowa. Jak ogarniesz szkielet i pianki to zanosisz jej korpus i stary pokrowiec a ona na pewno uszyje ci nowe ubranko

  • Weronika

    Odpowiedz

    wow, genialnie to wygląda! sama bym poszła na takie warsztaty, szkoda że u mnie w okolicy nigdzie takich nie organizują 🙁

    • Małgosia Budzich

      a gdzie mieszkasz? Wrzuć Aleksowi na FB informację – oni jeżdżą po całej Polsce więc może będzie coś w okolicy

  • MO-architekci.pl

    Odpowiedz

    Gratuluję pomysłu na bloga – ciekawej i jakże praktycznej pasji! Twoje wpisy to istna kopalnia wiedzy. Aranżacja wnętrz z wykorzystaniem potencjału spersonalizowanych, często z bogatą historią, mebli to coś co nie daje mi ostatnio spokoju. Dziękuję za inspiracje i powodzenia!

  • Magdalena

    Odpowiedz

    Super blodg, bradzo pomocne rady😍 jakiej srednicy sznurka Pani uzyla do wszycia lamowki di Chierowskiego?

    • Małgorzata Budzich

      z tego co pamiętam – 0,5 cm

  • Agata

    Odpowiedz

    a ja na tych warsztatach szyłam brzegi na maszynie:) wyszło dużo lepiej niż ściegiem krytym zwłaszcza dla osoby początkującej-warsztaty super 🙂

    • Małgorzata Budzich

      ciekawe, ale udało się to potem dobrze dopasować? Bo rzeczywiście maszyną pójdzie dużo szybciej

  • Ela

    Odpowiedz

    Dzięki Małgosiu za ten wpis, też byłam na tych warsztatach swego czasu, ale nie miałam wtedy okazji robić Chierowskiego i mam pytanie czy masz zdjęcia odnośnie tego punktu : na czole siedziska naklej piankę o grubości 1 cm (będzie chronić tkaninę przed przecieraniem) którą z góry przykryjesz pianką siedziska (do tego był potrzebny dodatkowy centymetr) ?? albo opis o co dokładnie chodzi? 😀

    • Małgorzata Budzich

      nie mam zdjęcia 🙁 natomiast tak – będzie potrzebny dodatkowy centymetr siedziska, zeby przykryć tą piankę na czole siedziska.

  • Grzegorz

    Odpowiedz

    Podziwiam Ciebie i Twojego bloga oraz grupy na fb oraz że udało Ci się zgromadzić dużą społeczność wokół takich fajnych rzeczy jak odnawianie mebli.

    Widziałem pana mentora z AK i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Czy to ma większe znaczenie, że szyjąc ściegiem ukrytym, idzie lekko pod kątem od dolnego prawego rogu do górnego lewego, zamiast prowadzić to idealnie równolegle z krawędzią?

    • Małgorzata Budzich

      myślę że nie ma to większego znaczenia, szew ukłąda się estetycznie i dla przeciętnego amatora renowacji będzie to stosunkowo proste i estetyczne wykończenie. Natomiast zawsze mozna coś zrobić idealnie 🙂

  • Krzysztof

    Odpowiedz

    Dzięki za wpisy i przekonanie mnie do udziału w warsztatach , na które będę polował w okolicach maja, czerwca (na marcowe w Sosnowcu nie dam rady 🙁 ) zaczyna mi się to coraz bardziej podobać i trzeba w końcu zacząć coś robić bo jak na razie od kilku tygodni tylko czytam.

    Jestem już na etapie „polowania” na moją pierwszą ofiarę którą reanimuję 😉

    • Małgorzata Budzich

      działaj, działaj i wrzucaj swoje prace, to wszystko wciaga!

  • Aleksandra

    Odpowiedz

    Szukam i szukam, a nigdzie znaleźć nie mogę… Jak robicie te „wybrzuszenia” na fotelach? Dodając 1cm (lub więcej) pod spód docelowej pianki o kształcie wybrzuszeń?
    Mam dwa cudaki i boję się rozbierać, bom zielona w temacie…

    Artykuł świetny! Mała zazdrość, że miałaś okazję uczyć się tapicerowanie od specjalisty:)

    • Małgorzata Budzich

      być moze wystarczy ścięcie pianki na kredziach – czyli jak dotniemy piankę pod wymiar siedziska to następnie ostrym nozem ścinamy kreedzie pod kątem ok 40 stopni do siedziska. Ponadto dodatkowo na środek górnej części można położyć cienką piankę – jednocentymetrową. Na koniec na całość kładziemy owatę, która zniweluje te cięcia.
      A tak w ogóle to nalepsze wybrzuszenie robia sprężyny 🙂 ale tu już nie odważę się pisać jak to zrobić gdy nie ma ich w oryginale

  • Marzena Molka-Chojnacka

    Odpowiedz

    Dzień dobry, fajny blog. Też uczestniczylam w warsztatach AK . Ale, zeby to wszystko spamiętać, to na termin do AK trzebaby się zapisać:)

    Wiesz może gdzie można znaleźć wzór/tutorial chirka 366?
    mam w dobrym stanie, po renowacji, ale nie zostały zachowane wyoblenia … taki kupilam….
    Pozdrawiam
    Marzena

    • Małgorzata Budzich

      potwierdzam, najlepiej uczyć się pod okiem mistrza, ale samodzielne próby tez duzo dają, z każdym krzesłem nabywa się więcej wiedzy i doswiadczenia

Zostaw komentarz

Close