Od dłuższego czasu wiedziałam, że w wakacje czeka mnie odnawianie starego biurka. Jako część skomplikowanej układanki pt. nowy pokój dla 9-latki, musiało współgrać z całą koncepcją i mieć coś, co doda mu oryginalności. Kiedy na wakacjach znaleźliśmy w ogrodzie botanicznym kilka pawich piór, pomysł na odnawianie starego biurka wyklarował się sam – będą pióra tu i tam. Dziś pierwsza część z cyklu Pokój dla dziewczynki – biurko w pawie oczka.
Biurko jest klasycznym śmietnikowym znaleziskiem, a dramaturgii niech doda fakt, że było całe umazane czarną bejcą. Jej ściąganie zajęło mi kilkanaście godzin i było olbrzymią lekcją pokory.
Leciały cykliny, szlifierka, ręczne szlifowanie papierem, a w między czasie przekleństwa i okrzyki:). Ale stało się – z czarnego diabła mamy jasną, dębową, fornirowaną damę jako materiał wyjściowy.

Od razu się przyznam, że nie zeszlifowałam tej czerni do końca – skrzynia szafki została czarna, ale planowałam że będzie w kolorze (głównie dlatego że jej doszlifowanie było ponad moje siły:).

Kilka wspomnień ze szlifowania:)

 

Potem pojawiła się farba na skrzyni szafki i bejca na fornirze.

… 

Odnawianie starego biurka krok po kroku

Kilka słów o bejcowaniu forniru. Po oczyszczeniu z czarnej bejcy fornir nie wyglądał najlepiej, Dąb był w plamy, zacieki, miejscami wypłowiały, a miejscami czarna bejca głęboko wsiąkła w strukturę. Nałożenie ciemniejszej bejcy zniwelowało te wszystkie różnice. Do bejcowania tego biurka użyłam bejc firmy Colorit – zmieszałam 2 kolory – dąb i orzech, trochę więcej orzecha niż dębu. Bejcę nakładałam szmatką bawełnianą, to moim zdaniem najlepsza metoda – nie zostają zacieki jak przy pędzlu.

Tu blat przed bejcowaniem, powyższe zdjęcie to już 3 warstwy wtartej bejcy.

Szablon do mebli

Tradycyjnie już szablon zrobiłam metodą wycinanki, czyli znalazłam wzór, który mi się spodobał i wycięłam go nożyczkami do paznokci. I tu powraca motyw pawich piór – naszukałam się wzoru, który nie byłby kiczowaty, zbyt trudny do wycięcia, ale znalazłam. to

I oto są – pawie oczka na szafce. Do tego gałki od REGAŁKA – kolor idealnie wpasował się w kolorystykę wzoru. To seria robiona przez Inżynierię Designu, są jeszcze inne kolory i powiem szczerze – najlepsze, idealnie okrągłe, dobrze wyważone gałki-kulki w sieci:). Do tego montaż śruby, którą wkręca się do środka – wówczas z tyłu frontu nic nie wystaje i nie haczy.

 

 

 

 

odnawianie starego biurka

A na koniec – zdjęcie przed i po – jak ja lubię ten kontrast i uczucie, że kolejnego denata ze śmietnika udało się uratować!

odnawianie starego biurka

 

Na koniec porada dla tych, którzy zastanawiają się czym zabezpieczać blaty biurka.

Ściskam Was Małgosia

PS. Pokój się robi, więc niedługo kolejne odcinki z serii pokój dla 9-latki.



Podobne wpisy

80 komentarzy

  1. o rany, super! A jeśli chodzi o nakładanie bejcy – próbowałaś wałkiem, taki jak do lakierów? Bo ja zawsze tak robiłam, ale były to stosunkowo małe powierzchnie.

    1. a wiesz ze wałkiem nie, zawsze pędzlem, musze kiedyś spróbować. Generalnie szmatka była bardzo wygodna ale sporo bejcy się marnuje bo wsiąka więc może wałek będzie lepszym rozwiązaniem

    2. Polecam, ja nakładałam bejce i lakierobejce wałkiem i wychodzi ładnie. Tylko trzeba uważać na pęcherzyki powietrza.
      A gdzie kupujesz te gąbeczki na trzonku, którymi nakładasz farby, np. podczas używania szablonu? Szukałam w casto i plastycznym, ale nie znalazłam. A właśnie planuję używać szablonu.

  2. Biurko rewelacja ale powiem Ci że czasem gdy tak się pierdzielę z jakimś gratem i ni diabła nie umiem doszlifować to myślę że jesteśmy jakieś nienormalne.Czasem tak mnie ręce bolą i sztywnieja palce że masakra jakaś.A i podziwiam Twoje szablony.Wycinanie tego też nie było łatwe i błyskawiczne.Chylę czoła jak zwykle zresztą .

    1. no z ust mi to wyjęłaś – jak oczyszczałam to biurko to myślałam ze szlag mnie trafi, a było to w te najgorsze upały pod koniec czerwca, pot się ze mnie lał a ja jak jakaś świrnięta na wpół rozebrana i umazana czarną bejcą wariatka straszyłam przechodniów koło mojego domu 🙂

    1. a wiesz ile się namyślałam z tym motywem żeby nie było fioletowo, serduszek i truskawek? ale te ostatnie to może jakaś myśl na coś innego 🙂

    1. Paula, znając twoje szczęście zaraz gdzieś wynajdziesz jakieś zacne biureczko, wtedy przyjadę i osobiście zrobię ci wzór z szablonu:)

    2. Chyba się stale pod kogoś podszywam, bo już kolejny raz zostałam z kimś pomylona 😀 No bo ja akurat szczęścia do wynajdywania mebli nie mam w ogóle, więc raczej nie o mnie mowa 😉

    3. przepraszam, pomyliłam Cię z Paulą z refreszing 🙂 ale jakbyś miała biurko i chciała coś podobnego to zapraszam na renowację! Czasami coś się trafia, trzeba bacznie oglądać wystawki przy śmietnikach, ja to znalazłam koło swojego domu, w nocy, stało przy altance

  3. Rewelacja!Cudowna odmiana i ogromnie inspirująca!Gałeczki jak cukiereczki:)
    Trafiłam do Ciebie przypadkiem,ale zostaję na stałe widząc ten ogrom inspiracji:)Pozdrawiam serdecznie.

  4. Stare drewniane biurko i już mi się podoba – klasyka mebli – Uwielbiam takie 🙂 A jeszcze ciekawy pomysł z motywem – jestem zaskoczona i zachwycona – takie biurko chętnie wstawiłabym do siebie do mieszkania – gdybym tylko miejsce znalazła ;)BRAWO!

  5. Genialne! Wspaniały pomysł z wycinanką dzięki której powstał powtarzający się wzór 🙂 Pierwszy raz widzę Twój blog i chyba zacznę go odwiedzać 🙂

  6. Super! Podoba mi się biurko i Twój blog. Bardzo fajne pomysły, świetne porady.Będę częstym gościem na Twoim blogu:-) Mam jeszcze pytanie, jakimi farbami malowałaś to biurko?

  7. Niesamowita metamorfoza! Uwielbiam śmietnikowe znaleziska 🙂 My niedawno przygarnęliśmy lampę ze śmietnika i po zmianie looku jest jednym z moich ulubionych mebli. Czekam z niecierpliwością na dalsze posty z metamorfozy pokoju 🙂 Pozdrawiam

  8. zaczynam swoją przygodę ze zdobieniem drewna. Próbuję różnych rzeczy na drewnie surowym do tej pory nie zabezpieczałam go niczym przed nakładaniem farby… proszę podpowiedz czy jakiś podkład warto dać zanim się nakłada wzór? pozdrawiam

    1. Cześć – ja nakładam wzór bezpośrednio na oczyszczone, surowe, odtłuszczone drewno, nie używam podkładu. Wzór zabezpieczam dopiero jak farba wyschnie – używam wosku lub lakieru akrylowego (z wyjątkiem blatów stołu gdzie używam lakieru poliuretanowego). Podkład chroni drewno przed zółknięciem oraz ogranicza wchłanianie się farby w podłoże. Dużo zależy od drewna, jeżeli to jest w miarę nowa sosna to podkład można zastosować profilaktycznie,

  9. Kurcze rewelacja! Za każdym razem udowadniasz, że nie istnieje mebel, któremu nie można dać drugiego życia 🙂 Powstał kawał porządnego biurka na lata. Gałki – padłam, są cudne!

  10. Moje komentarze są bardzo monotonne, jednak trudno mi nie wyrażać zachwytu za każdym razem. Niewiarygodna przemiana, wspaniałe kolory i wzór!

    1. Kasiu! Twoje komentarze bardzo dużo dla mnie znaczą! Dziękuję, że odwiedzasz mojego bloga i zostawiasz miłe słowo, pozdrawiam serdecznie <3

  11. WOW, już wszystko powiedziały przedmówczynie 🙂 Cudeńko ! Pozdrawiam serdecznie i poproszę o kolejną filiżankę kawy , bo aż żal mi od bloga odchodzić :)))

  12. Do wycinania polecam skalpele modelarskie. Do kupienia sklepach budowlanych. Pozdrawiam
    Biurko oczywiscie piękne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *