ZABEZPIECZANIE MEBLA – VOL. 1. Co na blat biurka lub stołu?

562 Wyświetleń komentarzy 10
zabezpieczanie blatu biurka

Czym zabezpieczyć blat stołu lub biurka? Lepszy będzie lakier, olej, a może wosk? Te pytania wracają jak bumerang, więc postanowiłam nieco bliżej obwąchać temat, żebyście nie błądzili w oparach terpentyny. A przy okazji zmalowałam sobie biurko na babskie szpargały.

Na początku obalmy fałszywe założenie, że trzeba tym samym środkiem wykończyć cały mebel. Spotkałam się wielokrotnie z metamorfozami, w których część mebla była pociągnięta woskiem, a część np. lakierem. Możemy więc inaczej wykończyć blat a inaczej dół mebla.

W przypadku blatu najczęściej sięgamy po lakier, potem olej, a na końcu wosk.

Estetyka kontra funkcjonalność

Pomijając na razie kwestie funkcjonalne, skupmy się na estetyce wykończenia. Każdy z tych środków pozwala osiągnąć inne efekty.

Lakier Olej Wosk
Tworzy na drewnie powłokę, która jest raczej śliska, gładka i równa w dotyku. Może być matowa, półmatowa / satynowa lub w połysku.

Matowe lakiery w dotyku przypominają nieco surowe drewno, są lekko chropowate i nie odbijają światła.

Połysk powoduje że blat błyszczy, odbija się w nim światło, a w dotyku jest niemal śliski.

Półmat / satyna są gdzieś po środku i dlatego są najczęściej wybierane.

Lakier pasuje do równych, gładkich, nowoczesnych mebli.

Wsiąka w drewno, więc dotykając blatu cały czas mamy kontakt z żywym drewnem (nie ma powłoki). Zamyka pory drewna zwiększając jego odporność na wsiąkanie wilgoci.

Oleje przyciemniają drewno, ale są także oleje barwiące, którymi możemy zmienić nieco wygląd powierzchni.

Podkreśla usłojenie drewna.

Olej pasuje do rustykalnych powierzchni, starego, suchego, spękanego drewna.

 

Tworzy satynową, miłą w dotyku warstwę, ale wciąż są wyczuwalne nierówności, sęki itp. Nie odbija światła tak jak lakier.

Wosk dobrze współpracuje z farbą – podkreśla głębię koloru i lekko ją przyciemnia.

Są woski barwiące, którymi można pięknie spatynować, wybielić, postarzyć drewno.

Wosk pasuje do mebli postarzanych, stylizowanych, rustykalnych, skandynawskich.

 

 

Czym zabezpieczyć blat biurka lub stołu?

Stół, przy którym jemy posiłki, bawimy się z dziećmi, pracujemy musi być odporny. Najczęstsze ryzyka to: plamy po jedzeniu, kółka od kubków po napojach, rysy i zadrapania, ścieranie się koloru w najczęściej używanych miejscach blatu, płowienie lub ciemnienie. Czym zabezpieczyć więc blat? Niestety nie ma takiego środka, który uchroni nas przed tym na wieki. W poniższej tabeli zebrałam wszystkie wady i zalety każdego ze środków. Sami musicie wybrać, biorąc pod uwagę estetykę i trwałość.

Lakier Olej Wosk
+ zabezpiecza przed wilgocią, brudem, wysoką temperaturą

+ najbardziej chroni przed uszkodzeniami mechanicznymi

+ hydrofobowy – zabezpiecza przed wilgocią

+ nie ściera się, nie odpryskuje, łatwy w aplikacji

+ jest odporny na wysokie temperatury

+ łatwo zniwelować uszkodzenie mechaniczne, wcierając w nie trochę oleju

+ daje warstwę ochronną. Która chroni przed wilgocią, mniej przed plamami

+ łatwo zniwelować uszkodzenie mechaniczne, wcierając w nie trochę wosku

– po kilku latach intensywnego używania ma skłonność do ścierania się („placki” pozbawione lakieru) lub łuszczenia

– dość szybko traci połysk

– lakier akrylowy ma skłonność do lepienia się

– żeby naprawić miejscowe uszkodzenia trzeba zdzierać całą powłokę – nie da się uzupełnić jak olej czy wosk

– dość często – nawet co 6 miesięcy wymaga odświeżającej aplikacji

– pozostawiona na dłużej woda lub mokre plamy po jedzeniu zostawią na nim ślad (trzeba od razu wycierać)

– nie jest odporny na wysokie temperatury

– najmniej odporny na rysy i przebarwienia

– utwardza się 30 dni, więc trzeba uważać przez ten okres

 

Blaty kuchenne, stoły kuchenne, biurka Blaty kuchenne, stoły kuchenne, biurka Blaty mebli typu komoda, stolik nocny lub kawowy

 Ja najczęściej używam lakierów i olejów. Woskiem zabezpieczam z reguły malowane farbą kredową meble, które nie są używane do posiłków. Ładnie wygląda też na fornirowanych komodach, kiedyś na wysoki połysk, teraz w szlachetnym macie. W domu mam stół kuchenny zabezpieczony lakierem i blat kuchenny zabezpieczony olejem. Po 5 latach użytkowania mogę porównać obie powierzchnie.

Blat kuchenny zabezpieczony olejem Altax

Mam go już prawie 5 lat i przyznam, że olejowałam 3 razy. Nie dopełniłam więc podstawowego wymogu olejowania co pół roku. Blat dość mocno zmatowiał, lekko ściemniał (jest z dębu), a w niektórych miejscach wypłowiał, widać też gdzieniegdzie kółka po naczyniach, które stały i z których coś ściekło. Osobiście bardzo go lubię, mimo że jest już lekko nadgryziony, starzeje się z godnością. W tym roku zamierzam go po raz pierwszy porządnie przeszlifować i wypróbować jakiś nowy ekstra olej (może coś polecacie?).

drewniany blat kuchenny

 

Dębowy stół kuchenny zabezpieczony lakierem

Stół w wieku zbliżonym do blatu, zabezpieczony lakierem przez stolarza (niestety nie wiem co to za lakier bo stolarz zniknął). Jakieś 2-3 lata temu zaczęły się pierwsze objawy starzenia – głównie ścieranie się lakieru e niektórych miejscach i odsłanianie drewna. Ostatnio dzieci wylały zmiksowane truskawki na tą przetartą część i jak się przyjrzeć – trochę się przebarwiło. Też zamierzam go poddać renowacji i po przeszlifowaniu – lakierować.

Planujemy renowację blatu stołu – uwagi praktyczne

Życiowa praktyka jest taka, że często ktoś ma już dosyć swojego lakierowanego stołu i teraz przechodzi na olej – lub odwrotnie. Podobnie jest z podłogami, z reguły widok zniszczonej powierzchni przyprawia nas o palpitację i nie chcemy już zabezpieczać jej dotychczasowym środkiem. Dla wszystkich planujących rewolucje na blatach garść uwag praktycznych:

  • Nie maluj po wosku lakierem lub olejem. Wosk trzeba usunąć specjalnym preparatem do usuwania wosku
  • Nie maluj po wosku farbą, bo jej przyczepność będzie słaba. Robimy tak tylko wtedy gdy chcemy chippy look – w miejscach pokrytych woskiem farba będzie lepiej odchodzić
  • Nie pracuj w jednorazowych cienkich rękawiczkach gumowych – wiele wosków ma w swoim składzie terpentynę, która rozpuszcza cienką gumę
  • Ryzykowne jest nakładanie na olejowane wcześniej drewno lakieru. Wprawdzie wielu fachowców powie ci, że Pani, są teraz takie preparaty, którym ściągniemy cały ten olej, wyszlifujemy i nic nie będzie widać, ale raz nałożony olej wsiąka bardzo głęboko w drewno i po jakimś czasie pojawi się na lakierze – w postaci białych plamek lub smug.
  • Oczywiście nie jest możliwa utopijna wizja 2 w 1 czyli lakierowanie olejowanego drewna – lakier nie będzie się trzymał powierzchni, która jest tłusta.
  • Nie uzupełniaj ubytków nakładając świeży lakier; całą powierzchnię trzeba zeszlifować i dopiero można lakierować
  • Po zeszlifowaniu lakieru można bez problemu nakładać olej lub wosk
  • Jeżeli planujesz zmianę koloru – po zdarciu starego lakieru zabejcuj drewno i na to nałóż lakier. Nie polecam lakierobejc i lakierów barwiących do samodzielnego nakładania pędzlem lub wałkiem. Bardzo trudno jest nałożyć kolor bez smug.

 

Jak wykończyłam blat swojego biurka?

Cały ten temat wziął się z moich wątpliwości podczas renowacji starego biurka, a właściwie jego blatu. Blat pokryty był fornirem zabezpieczonym lakierem. Lakier w wielu miejscach był przetarty, a na powierzchni sporo było plam po kubkach z napojami. Mam tylko takiej jakości kiepskie zdjęcie przed:

Lakier zeszlifowałam ręcznie papierem ściernym 120 i 240 (posiłkowałam się też szlifierką oscylacyjną), a następnie pokryłam bejcą w kolorze teak. Wahałam się czy użyć oleju czy jednak postawić na lakier i w końcu zdecydowałam się na lakier, który miałam w domu – lakier alkidowo-uretanowy, półmat. Dlaczego nie lakier akrylowy? Bo moim zdaniem lakier ten przy częstym używaniu powierzchni (często oparte łokcie, dotykanie, przesuwanie rzeczy itp.) ma tendencję do lepienia się, jest również mniej trwały. Efekt lakierowania wyszedł moim zdaniem bardzo dobrze – nie powstała błyszcząca skorupa, fornir w dotyku jest miły i gładki i mam nadzieję, ze będzie trwałe.

Kilka zdjęć z etapów prac:

 

Na razie biurko prezentuje się tak, ale to nie jest jego ostateczne miejsce bo planuję wstawić je pod okno, jak tylko ogarnę ścianę, krzesło i inne gadżety okołobiurkowe. Póki co spod okna zlikwidowałam kaloryfer, co i tak jest duużym osiągnięciem.

biurko w kolonialnym stylu

Lampka PRL, którą odnawiałam z myślą o sypialni, chyba jednak zmieni przeznaczenie:)

Kilka słów o szufladach – biurko poza blatem było w bardzo dobrym stanie, więc nie ruszałam niczego. Ale szuflady mnie skusiły, poszłam w zieleń i szablon roślinny. Zmieniłam też gałki z drewniano-złote, które kiedyś kupiłam w Tkmaxx na wyprzedaży. Przede mną jeszcze odświeżenie środka szuflad, ale na razie nie mam pomysłu czy malować czy tapetować?

odnawianie biurka

 

W kolejnym odcinku o zabezpieczaniu mebli poczytaj o lakierach. Jaki lakier wybrać? Arylowy, uretanowy, wodny, jedno- dwuskładnikowy, jachtowy, do parkietów… na rynku panuje lakierowa dżungla ale zapoznaj się z moim przewodnikiem i zrobi się jaśniej.

 

10 Komentarzy
  • Judyta

    Odpowiedz

    Konkretna wiedza! Ja właśnie snuję refleksję o tym jak wyglądają moje woskowane krzesła po dwóch latach użytkowania i teraz już wiem, że w grę wchodzi tylko lakier. Czekam na wpis o lakierach, powoli przymierzam się uretanowego 🙂

    • Małgosia Budzich (Odnawialnia)

      ja też mam mieszane uczucia co do wosku i podobną refleksję na widok blatu komody na którym stały skrzynki

  • Beata

    Odpowiedz

    Z niecierpliwością czekam na omówienie lakierów! Pozdrawiam

  • Magdalena

    Odpowiedz

    Cześć Gosiu.
    Olej do blatów w kuchni – tylko syntilor w kolorze naturalnym.
    Mam na dębowej wyspie w kuchni – sprawuje się idealnie!
    Tworzy satynową powierzchnię bardzo przyjemną w dotyku.
    https://www.homebook.pl/profil/b-bednarski-twindesign-pl/projekt-kuchnia-w-garazu-jaworzno-stan-obecny
    Ale ważna rzecz – dokładnie trzeba stosować się do opisu na puszce i nie dopuścić do przeschnięcia 🙂

    • Małgosia Budzich

      Cześć Magda! Świetna kuchnia! I ten królik przy podłodze 🙂 Dzięki za uwagę o oleju, wypróbuję go z pewnością, pozdrawiam

  • Monika

    Odpowiedz

    Mam pytanie. Kupiliśmy dzisiaj drewniany stolik (lite drewno, prawdopodobnie pokryte tylko bejcą), który ma posłużyć w łazience za blat pod umywalkę. Czym go najlepiej zabezpieczyć? Będę wdzięczna za pomoc, bo im więcej na ten temat czytam, tym mniej wiem…

    • Małgorzata Budzich

      kilka porządnych warstw lakieru poliuretanowego – 4-5, nakładanych bardzo cienko i z zachowaniem czasu schnięcia oraz szlifowaniem międzywarwstwowym

    • Małgorzata Budzich

      można też pokusić się o olej, ale to raczej na drewno egzotyczne

  • Monika

    Odpowiedz

    Dzięki! Tak zrobimy 🙂 Na początku myślałam o oleju, ale jednak to będzie łazienka w studiu fotograficznym, często używana przez różnych ludzi i zależy nam na trwałości mebla.
    Jeszcze jedno pytanie – to szlifowanie międzywarstwowe jest konieczne? Czym je wykonać?

Zostaw komentarz

Close