Na czym leżeć tej jesieni?

101 Wyświetleń komentarzy 14

Wszyscy wnętrzarscy trendsetterzy już jakiś czas temu obwieścili, że jeżeli chodzi o modne kolory we wnętrzach to zdecydowanie są to ciemne barwy. Przebijają się zielenie, granaty, śliwki, brązy, a biel zaczyna odchodzić do lamusa. Czy wy też stoicie przed dylematem, czy już należy przemalować wybrane ściany na ciemny kolor, albo chociaż wpuścić ciemne tekstylia do domu?

Ja przyznaję, że jestem rozdarta, lubię biel i czystość jaką wnosi, ale te ciemne, tajemnicze, głębokie, nasycone barwy są kuszące. Zatem – buduar czy szpital?

Po tym jak stopniowo wymieniam meble w sypialni, zaczynam odczuwać to rozdarcie, bo z jednej strony, tylnymi drzwiami wpuszczam ciemne meble, ale z drugiej – wciąż mam białe nowoczesne łóżko i jasne ściany. Po ostatnich zmianach sypialnia prezentuje się tak:

Po tym jak mąż kategorycznie zaprotestował, gdy jedynie hipotetycznie zaproponowałam mu zmianę tapety za łóżkiem na ścianę w głębokim szmaragdzie, poddałam się i na razie postawiłam na róż i miedź bądź złoto, jako uzupełnienie morskiej zieleni i mięty: poduszki, świeczniki, dekoracje na meblach, naczynia. Szukam wiec teraz takich dodatków jak ciepły koc, narzuta, pościel no i oczywiście chcę zrobić sobie fotel, żeby mieć gdzie składować ubrania – moją inspiracją jest to urocze różowe maleństwo na poniższym zdjęciu.

| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7|

Co się nosi tej jesieni, czyli impresje z targów Warsaw Home

Ostatnio będąc na targach Warsaw Home usłyszałam od mądrego stylisty, że teraz w polskich wnętrzach zaczyna dominować nowoczesna przytulność. Nie chodzi o to, żeby było geometrycznie, pusto, przestrzennie, jasno, ale żeby było przytulnie. Jesienią słowo przytulnie nabiera szczególnego znaczenia. Zawinąć się w kocyk, wślizgnąć pod miłą ładną pościel, otoczyć poduszkami podczas ulubionego serialu – tak, to są teraz moje priorytety na miły wieczór :).

Kiedy na targach oglądałam stoiska wystawców, zwróciłam uwagę na kilka dominujących trendów kolorystycznych:

Granaty i niebieskości

– obicia foteli, kanap, puff, dywaniki, zasłony, tapety.

Mam wrażenie, że jak kiedyś wszędzie były szare kanapy, tak teraz podstawowy kolor to granat lub różne odcienie niebieskiego. Chociaż fotel albo pufa muszą być niebieskie.

zdjęcie stanowi własność Salonów Agata

Kolor musztardowy

– raczej jako akcenty, które lubią się zwłaszcza z granatem lub szmaragdową zielenią

Musztarda w nadmiarze zepsuje smak – wiadomo, ale w postaci akcentów – poduszek, kocy, tapicerowanej pufy, naczyń, świec, klosza od lampy lub obrazków? Moim zdaniem jest bardzo dekoracyjna.

zdjęcie stanowi własność Salonów Agata

Brązy, kolory ziemi, powrót do natury

Te kolory zdecydowanie wracają do łask, po fali bieli i kolorowych akcentów, znów będziemy pławić się w niedookreślonych brązach, beżach, brudnych różach, burych szarościach, odcieniach zimnego kakao i szafranach.

| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |

Zielenie w różnych odcieniach od szmaragdów po oliwkowe

i wciąż modny i lubiany trend urban jungle, czy to w dodatkach czy to w meblowych obiciach. Ja wciąż nie mogę się od niego uwolnić, kocham te palmy i bananowce i tęsknie spoglądam na wschód:)

| 1 | 2 | 3 | 4 | 56 | 7 | 8 | 9 |

 

Mój salon ewidentnie zmierza w kierunku niebieskości i zieleni, z akcentami musztardy i urban jungle, czyli wszystkiego po trochu 🙂 Stolik z klimatu indyjskich z egzotycznego drewna, fotel zielono-turkusowy, zielone szkoło, które ostatnio namiętnie zbieram, poduszki w szmaragdowej zieleni, złote, miedziane dodatki.

mam jednak niecne plany, żeby wprowadzić tu więcej granatu i musztardy, ale bez radykalnych zmian na ścianach. I tak do wiosennej fali trendów, która przyniesie nowe ekscytujące kolory 🙂

A jak tam u was z kolorami – na co postawiliście lub stawiacie w najbliższym czasie?

14 Komentarzy
  • Marta

    Odpowiedz

    Mój salon jest bazą do wdrażania nowych kolorów. Musiał pozostać biały, bo wszystko dookoła jest wielobarwne 😉 Za to sypialnia i pokój córki daje po oczach szmaragdową ścianą. I nie było, że mężowi się nie podoba, haha! Ale co do dodatków, to oczywiście tej jesieni stawiam na głęboką zieleń, ultramarynę, rudości i musztardę. Myślę, że trzeba ze sobą mieszać biele i szarości z odważnymi kolorami.

    • Małgorzata Budzich

      widziałam twoją mieszankę kolorów, jesteś mistrzynią w ich łączeniu 🙂

  • Maciej

    Odpowiedz

    Kolor szmaragdowy jak najbardziej do mnie przemawia. Marzy mi się biuro w takiej barwie. A co do Twojej sypialni – myślę, że takie połączenie jest jak najbardziej okej, ciemne meble i białe łóżko według mnie fajnie wyglądają 🙂

    • Małgorzata Budzich

      szmaragdowa ściana to moje marzenie, ale jak w końcu się odważę to pewnie będzie już passe 🙂

  • Judyta

    Odpowiedz

    Ja prawie rok temu przemalowałam częściowo sypianię na petrol – bywa ciemnawo, ale nastrój jest nie do podrobienia 🙂 W częściach bardziej dziennych tak ciemny kolor byłby u nas przytłaczający. Wieszczę też powrót bezów takich piaskowych w duecie z bielą 😉

    • Małgorzata Budzich

      petrol powiadasz? to bardzo odważnie ale też i kusząco. Jak wybiorę się do tego Poznania to w końcu muszę zobaczyć twoją hodowlę roślin i petrolową sypialnię 🙂

  • KarolinaKamatocy

    Odpowiedz

    Teraz wiem,że to co mi się podoba jednak wpisuje się w trendy 😉 Mamy białe ściany i na pewno nie zmienię ich na ciemne. Ładnie powiększają nasze 60m i odbijają światło więc mamy jasno wszędzie. Kusza mnie zgaszone zielenie beze i len… Zakochałam się w lnianych zasłonach, czyli jednak moje wewnętrzne ja chcę wracać do natury 🙂 A z drugiej strony kusi mnie czerń taka dostojna i mocna…

    • Małgorzata Budzich

      to prawda, białe ściany są dobrą bazą dla kolorów, ja z kolei cały czas myślę o takiej zgaszonej szarej zieleni na jednej ścianie, żeby jednak nie malować po całości na ciemniejszy kolor. Len jest świetny, wrócił na salony i na zasłony, zresztą zgodnie z powrotem do przytulności zasłony znów mają się dobrze, bo wprowadzają klimat do wnętrza. Jedno dla mnie jest pewne – traci na popularności styl minimalistyczny na rzecz ciepłych, przytulnych dodatków, a co do kolorystyki – jest spora dowolność, bo przecież beże i kolory natury są cały czas na topie

  • Adriana Szweda

    Odpowiedz

    Ciemna zieleń i granat to lubię ale tylko na jednej scianie.Wydaje mi się ze takie pomieszczenia w całosci muszą być bardzo mroczne 😉

    • Małgorzata Budzich

      też tak myślę, chociaż myśl o takiej sypialni jest kusząca, trochę jak wejście do innego świata 😉

  • Z szafy od Żyrafy

    Odpowiedz

    podobają mi się te ciemne, głębokie odcienie i żywe dodatki (ta musztarda do mnie mówi normalnie ;)), ale nieco się boje ciemności… wydaje mi się, że w małych, blokowych wnętrzach trzeba uważać z tymi ciemnymi kolorkami, żeby sobie piwniczki nie zafundować 😉 Bardzo mi się u Ciebie podoba! oj BARDZO! szczególnie fotel i komoda. mmmmm… 😉

    • Małgorzata Budzich

      dziękuję:) dobrym rozwiązaniem z ciemnym kolorem jest aranżowanie kącików, czyli jakaś ściana albo wnęka, albo fragment, no i dodatki, na jasnym tle 🙂

  • Marta

    Odpowiedz

    Witaj Małgosiu, masz piękną sypialnię. Na ścianie za łóżkiem to tapeta czy namalowany obraz?

    • Małgorzata Budzich

      cześć! na ścianie jest tapeta, aż tak daleko moje umiejętności nie sięgają 😉

Zostaw komentarz

Close