fbpx

Odnawialnia.pl

Stare szuflady dobre na wszystko

by Małgorzata Budzich
stare drewno

Kiedy nie mam już na nic czasu (czytaj – nie mogę zabrać się za żaden większy mebel) cieszę się, jak uda mi się odnowić chociaż małą szufladę. Bo szuflady, jak wiadomo, sprawdzają się zawsze i wszędzie. Mój pomysł na stare szuflady to schowek na ładowarki.
Mamy oczywiście w salonie komodę z szufladami i nawet orzekłam w rodzinie, że od dziś ładowarki chowamy do górnej szuflady, ale czy sądzici,e że ktoś tego przestrzegał? Dalej walały się beztrosko na parapecie, zwisając do podłogi i zachęcając zwierzę domowe do ich podgryzania.

Dlatego szuflada na ładowarki. Stojąca na parapecie, na pierwszej linii ognia, tuż przy stole. Do tego przegródka na długopisy i karteczki. Podręczne centrum dowodzenia online i offline.

Teraz wygląda to tak:

 

Trafiła mi się taka miła szufladka w piwnicy dziadka. Zapewniam was, że początkowo wyglądała tragicznie (niestety nie mam zdjęcia sprzed), cała pogryziona przez kołatki, brudna. Jednak stare drewno leżące w piwnicy ma swój urok, po umyciu, przeszlifowaniu ręcznym i zabejcowaniu drewno wewnątrz skrzynki nabrało tego wspaniałego, starego looku (który w niej drzemał przykryty warstwą brudu). Żeby to osiągnąć na nowym kawałku, musiałabym ryć, szczotkować, woskować ciemnym woskiem.

sposób na starą szufladę

 

Zewnętrzna część skrzynki musiała zostać pomalowana – za dużo dziurek i śladów po szpachli. Jednak efekt zadowalający, tym bardziej że miałam okazję wypróbować nowe farby kredowe, samowoskujące, o których więcej piszę przy okazji renowacji stolika origami.

Tu widok na skrzynkę od frontu, jeszcze przed malowaniem:

No i na koniec mój ulubiony szablonik. Tym razem nie było wycinania tylko ręcznie namalowany herringbone i ręcznie podmalowany pędzelkiem. Do malowania świetnie nadają się pisaki-korektory, przeznaczone do korygowania koloru miejsc szpachlowanych. Tu użyłam lekko złotego koloru sosny, dobrze trzyma się farby i szybko schnie.

wzór jodełki na szufladzie

 

stara szuflada - pomysły

Z szufladowych dokonań jest jeszcze szufladka zrobiona specjalnie dla Beti i Ani z Pani to potrafi. Od września działa ich wspaniała pracownia we Wrocławiu, więc skrzynka stała się prezentem, wraz z niezbędnikiem przydatnych gadżetów na czarną godzinę.

 

To ten sam wzór co na witrynce PRL – szablon mimo że z papieru – przetrwał.

 Witrynka PRL we wzory

Szufladę wykorzystałam także do tego projektu:

 

stolik ze starej szuflady

Tak więc oczy szeroko otwarte, wypatrujcie starych szuflad, bo cała masa możliwości dekoracyjnych. I koniecznie pochwalcie się swoimi szufladowymi przeróbkami.

You may also like

18 komentarzy

Maria P Cleo 4 października 2016 - 07:42

Uwielbiam stare szuflady, bo jest dokładnie tak jak powiedziałaś – są dobre na wszystko!

Reply
danielka 4 października 2016 - 12:31

Powiem Ci Gosiu, że jakoś nie mam szczęścia i nigdzie nie mogę "wypatrzyć" starych szuflad, piwnicy nie mam, dziadków też i oooo :/
Będę intensywnie rozmyślać więc może się w końcu co trafi
a o tych farbach już słyszałam i czytałam już opinię. Czekam na Twoją 🙂
Pozdrawiam

Reply
malgosia 6 października 2016 - 12:33

Stare szuflady bywają na śmietnikach, albo obok porąbanych do spalenia starych mebli na budowach … jak trafię na górę szuflad to masz ode mnie kilka w prezencie 🙂

Reply
Adriana Szweda 4 października 2016 - 13:51

Szuflada jest bombowa i te przegródki.Miałabym dylemata czy nie powiesić jej przypadkiem na ścianie w formie półki.Normalnie boska jest.

Reply
malgosia 6 października 2016 - 12:33

tak, trzeba w końcu jakąś szufladę na ścianę dać 🙂 dzięki Ada!

Reply
Dekoland Blog 4 października 2016 - 18:30

Bardzo fajny pomysł z ta szufladą na ładowarki i karteczki 😀 Szczerze, gdybym znalazła jakąs u siebie to nie wpadłabym na to by zrobić z niej organizer. Wzorki i kolory są śliczne 🙂
Pozdrawiam, Weronika

Reply
malgosia 6 października 2016 - 12:34

dziękuję! organizer – tego słowa mi zabrakło 🙂

Reply
Pani Komoda 5 października 2016 - 21:02

Ja właśnie ostatnio przy okazji Candy wygrzebałam pewną skrzynkę z piwnicy – po przednim właścicielu – i jeszcze nie wiem co z nią zrobić – jakbyś była u mnie może zaproponujesz jakiś fajny pomysł?
Ps mi się najbardziej podobają w twoich ciekawe motywy – na razie się wahać takie robić!

Reply
malgosia 6 października 2016 - 12:35

nie wahać tylko próbować 🙂 wpadnę i obejrzę może mnie natchnie 🙂

Reply
Yvonne 6 października 2016 - 12:06

W ogóle uwielbiam wszystkie szuflady. Ostatnio w garażu taty wyszarpałam małe cudeńko. Trzymał w niej, o zgrozo, jakieś śruby. Ocaliłam ją od zapomnienia.

Reply
malgosia 6 października 2016 - 12:36

dokładnie tak samo było u mnie, w tej leżały jakieś wiertła, dłuta i inne gwoździe 🙂 była tak brudna, że mój mąż pukał się w czoło po co mi te nadżarte graty? Ale mężczyźni nie widzą ukrytych potencjałów 🙂

Reply
Mama Nieplanowana 27 października 2016 - 20:59

zgadzam się w 100% – mężczyźni nie widzą 😉 ja od kilku miesięcy mieszkam w Niemczech, i tutaj na wystawkach można znaleźć naprawdę cudne rzeczy i to w bardzo dobrym stanie ( z ciekawszych jakimi się mogę pochwalić to dwa metalowe łóżka z IKEI, drewniana skrzynia, krzesła w stylu thonet, ant i windsor oraz szafka na wysoki połysk). Oprócz tego jest też sporo mebli w częściach, w tym także szuflad. Do niedawna przechodziłam obok nich obojętnie, ale ostatnio w ofercie jednego sklepu natknęłam się na półki domki, i postanowiłam zrobić sobie taką sama z szuflady. Teraz mój radar nastawiony jest więc na szuflady, ale jak na złość żadnej w ostatnich dniach nie znalazłam 😉 Wspomniałam też o tym pomyśle mężowi i poprosiłam, żeby również bacznie się rozglądał. A on mnie wyśmiał!!! Uznał mój pomysł za absurdalny, i choć półki domki które pokazałam mu w sklepie bardzo mu się spodobały, to patrząc na szufladę nie widzi w niej półki… Tak więc zostałam sama na placu boju, ale nie poddaję się 🙂

Reply
wrocław restauracja 6 października 2016 - 15:01

o matko, genialne 🙂 szczególnie na żółto niebieska i cała niebieska 😀 naprawdę świetny pomysł 🙂

Reply
Magda 7 października 2016 - 06:54

Świetny pomysł. Często się zastanawiam, co zrobić z ładowarkami, tak żeby nie leżały byle gdzie, ale też żeby nie trzeba było ich szukać. Chyba spróbuję sobie zrobić coś takiego 🙂

Reply
Ewa 13 października 2016 - 13:04

Fajne wspomnienie przeszłości. 😉

Reply
Ania Zaaranzowana 14 października 2016 - 09:31

Aż miło patrzeć na to, jak meble dostają drugie życie.. 🙂
Gratuluję pomysłowości i pasji.:)

Pozdrawiam z uśmiechem,
Ania z zaaranzowani.pl

Reply
Beata w wynajętym M 2 listopada 2016 - 12:12

Świetny przybornik zrobiłaś! I bardzo podoba mi się ten wzór w połączeniu z tą gałką. Rewelka! Faktycznie nic tylko starych szuflad szukać 🙂 Pozdrawiam!

Reply
Małgorzata Budzich 6 listopada 2016 - 22:35

🙂 ta ciągle szukam kolejnych, bo wszystkie plastikowe pojemniki najchętniej bym powywalała:) no i marzy mi się taki regał z szuflad

Reply

Leave a Comment

Close