Warstwowe wzory na meblach + szafka nocna do wygrania!

komentarzy 79

Mazaje – tak nazywam te wzory na meblach na swój prywatny użytek. To coś z pogranicza abstrakcji, nawiązujące do modnego obecnie trendu projektowania grafiki, gdzie amorficzne kształty przenikają się wzajemnie, tworząc miły dla oka kolorowy kolaż. Teraz trafiły na szafkę nocną, którą możesz wygrać w konkursie!

Szafka nocna, która trafi do metamorfozy, prezentuje się następująco:

Typowy klocek z lat 50, fornirowany i lakierowany. Po metamorfozie nabierze więcej finezji dzięki wzorom warstwowym. Niektóre elementy pozostaną drewniane.

Korpus szafki

Korpus szafki pomalowałam farbą Newcolours na kolor grafitowo-niebieski. Zmieszałam dwa odcienie: tajemniczy antracyt i granat głębinowy w proporcjach 1:1.

Blat i nóżki mebla – po oczyszczeniu ich ze starego lakieru (cyklina + szlifierka) – zabejcowałam je na delikatny brąz w odcieniu orzecha. Bejca zamaskowała przebarwienia i ślady po starej bejcy.

Do nakładania bejcy dobrze jest użyć bawełnianej szmatki lub zrobić sobie tampon (w szmatkę włożyć watę i zawinąć). Dzięki temu mamy większą kontrolę nad ilością bejcy. Tampon lub szmatkę lekko odsączamy i dopiero wcieramy preparat w drewno.

Ciemnogranatowy, zgaszony korpus razem z orzechowymi akcentami drewna będą dobrą bazą do dalszej stylizacji szafki. W akcji następująca paleta farb: granat, odcienie niebieskiego, beżowego, miodowy, butelkowa zieleń, koralowy. Z tej mieszanki powstanie wzór warstwowy w botaniczno-abstrakcyjnych klimatach.

Wzory na meblach – botaniczna abstrakcja, organiczne kształty

Wzory, o których mowa, oddają dobrze poniższe projekty, pochodzące z bazy grafiki wektorowej creative market. Z reguły tworzy się je z myślą o nadrukach na tkaniny np. toreb czy poduszek, na okładki zeszytów lub kartek,  na kubki oraz milion innych gadżetów codziennego użytku. Ten styl to proste kształty o amorficznej formie, niektóre przypominają liście, kwiaty, owoce czy pędy.

Zainspirowana tymi pracami szukałam sposobu, jak najlepiej przenieść je na mebel, mając do dyspozycji kartkę, ołówek, taśmę malarską, nożyczki, gąbki oraz  średni talent ilustratora i fajne kolory farb. Jeżeli masz podobną bazę, a nie jesteś grafikiem – zobacz jak pomalować mebel w tym stylu bez programu do projektowania grafik.

Wzory na meblach – kompozycje kształtów

Gdy przyjrzymy sie tym pracom, zauważymy, że składają się z kilku prostych elementów, które nałożone na siebie w  asymetryczny sposób tworzą miłą kompozycję.

Np. ten motyw – składają się na niego koła i kwadraty różnej wielkości, proste liście, drobne kreseczki i złote kółka.

kompozycja wzoru

Kluczowe jest budowanie bloków kompozycyjnych, czyli nakładanie na siebie fragmentami poszczególnych elementów wzoru.

komponowanie wzorów na meblach

wzory graficzne

Rzuć okiem na powyższe grafiki. Sprawdzone kombinacje to:

  • figury przecinają się ze sobą, a w części wspólnej mogą tworzyć inny kolor
  • figura nachodzi na figurę asymetrycznie, pod innym kątem
  • dynamiki dodają małe elementy, które są np. wykropkowane lub stworzone z niedbałych kreseczek
  • dużo kontrapunktów w postaci linii, dodatkowych kół lub innych figur, dobrze sprawdza się w tej roli biel lub czerń
  • niektóre wzory są narysowane cienką kreską
  • kontrastowe zestawienia kolorów lub kolory z tej samej gamy.

 

Wzory na meblach – zrób sobie szablon

Po tej teorii czas na praktykę. Tego typu wzory możemy w bardzo prosty sposób zrobić sami. Potrzebujesz zwykłej kartki papieru, ołówka i nożyczek. Przyda się także marker permentny lub olejowy do robienia małych wzorów i cienkich linii. Zanim zaczniesz robić wzór zastanów się nad doborem kolorów – 3-6 kolorów powinno wystarczyć. Następnie przemyśl kształty, których użyjesz. Oprócz różych wariacji kół, owali, kwadratów można wykorzystać proste schematy roślin, liści, kropek, kresek, spiral, krzywych linii i innych mazajów.

Botaniczne kształty

wzory na meblach botaniczne

Linie, kropki, kreski

wzory na meblach graficzne

Delikatne rośliny

delikatne wzory na meblach

Mój pierwszy projekt z tej serii wyglądał następująco

wzory na meblach przy użyciu szablonu

Wzory na meblach – warstwy krok po kroku

1. Narysuj wybrane figury ołówkiem na kartce – dopasuj ich wielkość do powierzchni. Jeżeli mebel nie jest duży wzory powinny być niewielkie, tak aby zmieściło się ich kilka na różnych wysokościach.

2. Wytnij figury – potnij kartkę na kwadraty, które będą ruchomymi szablonami do budowania wzoru. Wnętrze szablonu wytnij tak jak na poniższym rysunku.

Moje wzory to bardzo proste kuliste kształty i kilka rodzajów liści. Narysowałam je i wycięłam nożyczkami do paznokci.

jak nanieść wzory na meblach

3. Przygotuj bazę dla wzoru – wybierz kolor tła wzoru i pomaluj nim powierzchnię. Dobrze sprawdzają się jasne kolory. Baza nie musi być w jednym kolorze – może ją tworzyć kilka plam w różnych kolorach.

4. Nanieś pierwszą warstwę wzorów – w kilku miejsca umieść jeden z motywów. W kolejnych krokach będziesz dokładać kolejne motywy warstwowo.

jak zrobić wzory na meblach

5. Czas na kolejne warstwy i kolejne figury – aby przyspieszyć pracę użyj suszarki. Farby bardzo szybko schną, a gdy będą suche na dotyk można kłaść kolejny wzór.

wzory na meblach DIY

Te różowe plamy to efekt zmieszania dwóch kolorów: living coral i żyzna ziemia. Wychodzi świetny brudny róż

Szafka nocna po metamorfozie

Obecnie szafka jest odświeżona i bardziej nowoczesna. Zmieniłam takze uchwyty na bardziej klimatyczne gałki. Blat i nóżki zostały pokryte olejem twardym do mebli, także od Newcolours. Farb nie trzeba lakierować – jedynie blaty robocze, narażone na większe uszkodzenia można pokryć dodatkowo warstwą lakieru akrylowego.

szafka przed i po

metamorfoza szafki

szafka nocna metamorfoza

Wnętrze szafki i szuflady jest wyklejone tapetą. To szybki sposób na zamaskowanie zniszczonych powierzchni.

 

>> UWAGA KONKURS! <<<

Razem z marką Newcolours zapraszam Was do wspólnej, bardzo prostej zabawy. Wystarczy, że w komentarzu pod tym postem napiszesz:

>> który kolor z palety Newcolours najbardziej Ci się podoba

>> dokończ zdanie: ten kolor działa na mój zmysł…

Moim ulubionym kolorem jest miodowy miesiąc. Działa na mój zmysł smaku – kojarzy mi się z pieczonymi warzywami, miodem kapiącym do herbaty, soczystą brzoskwinią i kiełbaską z grilla z musztardą…

Mam nadzieję, że ta bogata paleta poniesie waszą wyobraźnię!

Kolory dokładnie obejrzysz tutaj: paleta kolorów,

Jak jest konkurs, to są oczywiście nagrody! Wypowiedź, która zdobędzie serce jury swym polotem, niebanalnym skojarzeniem, podziała na naszą wyobraźnię – wygrywa:

  • szafkę z metamorfozy (transport ogarniemy gratis)
  • jedną puszkę farby o poj. 900 ml w wybranym kolorze,
  • 2 puszki farby o pojemności 200 ml
  • 2 małe puszki oleju twardego do mebli.

konkurs wygraj szafkę

Dodatkowo wybierzemy dwie wypowiedzi, które wyróżnimy pakietem do samodzielnej renowacji:

  • 2 puszki farby 200 ml, w wybranym kolorze
  • 1 puszka oleju 200 ml

Konkurs trwa do 12 grudnia. Nagrody dotrą do Was prosto pod choinkę:)

To co? Który kolor wybierasz?

 

 

 

79 Komentarzy
  • Magdalena

    Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się kolor Świeża Mięta. Działa na mój zmysł węchu- przypominają mi się letnie wieczory w ogrodzie z widokiem na mój „ziołowy zakątek”, z którego dobiegał intensywny zapach mięty właśnie. Jednak najlepiej pachniała w orzeźwiającym mojito oraz przepysznej wodzie z soczystą, żółciutką cytrynką i miodkiem…

    • Małgorzata Budzich

      ciekawe że właśnie kolory tak mocno kojarza się z jedzeniem 🙂

    • MAGDALENA

      Dokładnie, można to również zauważyć w nazewnictwie kolorów u większości producentów farb 🙂

  • Marta

    Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się kolor Living Coral. Ale tym razem nie chodzi tylko o mój gust, ale też gust koleżanki, bo to jej meble stałyby się “ofiarą” twórczego szału. Konkurs pojawił się w momencie poszukiwań idealnego koloru dla niej.

    • Marta

      Ten kolor oddziałuje na mój zmysł…? hmm w tym wypadku wzroku, ale nie w dosłownym znaczeniu. W głowie już się pojawiła wizja pięknego, przytulnego, odprężającego wnętrza. Teraz brakuje tylko materiałów do działania. I oczywiście liczę, że później mój zmysł słuchu będzie pławił się w “ohh jak to pięknie wygląda” 😂😂😂😂

  • Paulina

    Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się kolor butelkowa zieleń 🙂 pobudza on mój zmysł dotyku. Gdy patrzę na ten kolor ,, czuje” pod palcami aksamit weluru na fotelu. Przywołuje on również miękkość i ciepło koca w zimowe wieczory, którym otulam się z mężem, daje poczucie ciepła, bezpieczeństwa, miłości i namiętności w tym chłodniejszym czasie🙂

  • Agnieszka

    Odpowiedz

    Na moje zmysły zdecydowanie działa butelkowa zieleń I wcale nie jest to zmysł smaku jak sugeruje nazwa a zmysł węchu . Kojazy mi się z wakacjami u babci , bieganiem po lesie , budowaniem szałasów i najpiękniejszym zapachem świata czyli zapachem igliwia .

  • Małgorzata

    Odpowiedz

    Z palety Newcolours najbardziej podoba mi się kolor Granat Głębinowy. Ten kolor działa na moje zmysły i wyobraźnie … i przenosi mnie w głębiny oceanów i ciepłych mórz, gdzie pływam i nurkuję doświadczając wakacyjnej wolności.

  • Kinga

    Odpowiedz

    Kolor Żyzna Ziemia działa gównie na mój zmysł smaku. To kolor czekolady. Od mlecznej po gorzką tak bardzo, że aż piecze w język. Rozpływa się w ustach i słyszę jak się łamie, by trafić do ust. Widzę jak cudownie połyskuje leniwie spływając po bokach tortu. Czekolada to paleta smaku i odcieni, kryje różne tajemnice podobnie jak Żyzna Ziemia. Wzdycham, ponieważ urzeka wszystkie moje zmysły… Kusi!

  • Agata

    Odpowiedz

    Mój kolor to tajemniczy antracyt, a działa mi na zmysł – dotyku. Taki kolor miało auto na którym robiłam prawo jazdy, oj nadotykałam się go po zderzeniach i mimo to auto nadal było piękne w mych oczach. Kojarzy się nietypowo z koksem jaki mój wujo gromadził w garażu a to było najcudowniejsze miejsce zabaw, nic to że zmieniające każdego w murzynka. Naprawy i zmiany koloru chyba mi zostały więc…

  • Anna

    Odpowiedz

    Moim ulubionym kolorem z tej palety jest – butelkowa zieleń. Przede wszystkim działa na mój zmysł słuchu – od razu słyszę jak żyje las pełny sosen oraz jedlin, słyszę jak wiater omija każde drzewo w swoim szybkim tempie, jak śpiewają ptaszki, dzięcioł bębnie korę drzewa a pod moimi stopami chrupią gałązki 🙂

  • Dawid

    Odpowiedz

    Kolor słoneczny poranek działa na mój zmysł pragnienia, pragnienia w te chłodne dni za słonecznym letnim porankiem z filizanką cappuccino, maślanym rogalem, wpadającym w ucho śpiewem ptaków i promieniami słońca na twarzy. 🙂

  • Lidia

    Odpowiedz

    „Burzowy wieczór ” działa na zmysł wzroku, węchu i słuchu. Kojarzy mi się i z wodą ( wodospad, ulewny deszcz) a co za tym idzie specyficzny zapach świeżości, wilgoci. Niebo wieczorem to romantyczny nastrój otulający zapachy w przyrody. Ten odcień kojarzy mi się głównie z wiosną, latem kiedy to w ciemności robimy grilla a poświata nieba sprawia, że możemy odczuwać specyficzny spokojny nastrój.

  • Iwona

    Odpowiedz

    ,,Bezchmurne,, niebo to kolor, który wypływa na mój mysł percepcjii czasu. To kolor przy którym czas odmierzany jest inaczej, spokojniej, wolniej.To kolor ukochanej łąki z kwitnącym lnem i chabrami. Uwielbiam po niej spacerować, czuć zapachy pór roku, patrzeć na swojego psa cieszącego się swobodą, spoglądać w górę i liczyć żurawie albo szybujące bociany.
    Nigdzie się nie spieszę.

  • Magdalena

    Odpowiedz

    Kolor “Wata Cukrowa” pobudza mój zmysł wzroku. Szczególnie, gdy zamykam oczy, widzę oczami wyobraźni słodkie wspomnienie z dzieciństwa- wyprawa do wesołego miasteczka z moimi ukochanymi rodzicami, gdzie pełno było kolorów.

  • Gosia

    Odpowiedz

    Burzowy wieczór, ten kolor działa na mój zmysł wzroku i uaktywnia instynkt poszukiwacza. Po burzliwym wieczorze, gdy o brzasku ustaje sztorm, zjawiam się w całej gotowości na plaży i poszukuję odłamków bursztynu. Znalezione odłamki wykorzystuję do ozdoby mebli lub luster, które odnawiam. Burzowy wieczór sprzyja tworzeniu bursztynowej komnaty w wersji pokojowej 😉

  • Kasia

    Odpowiedz

    Butelkowa zieleń to moj faworyt. Dziala przede wszystkim na moj węch, gdy patrze na ten kolor, czuje intensywny zapach skoszonej latem trawy. Ale co ciekawe ten kolor podzialal rowniez na moj sluch! Patrzac na butelkowa zielen, słyszę wakacyjny szum drzew w ogrodzie i od razu się relaksuje.

  • Beata

    Odpowiedz

    Mój kolor to Świeża Mięta – kojarzy mi się z relaksem w ogrodzie: letnimi wieczorami ze znajomymi, zrywaniem liści mięty prosto z krzaczka by przyrządzić lemoniadę, odmalowaniem kilkudziesięcieletniej metalowej huśtawki właśnie na podobny kolor (żeby wtopiła się w zieloną ścianę liści), idealny kolor do salonu, pięknie łączy się z szarymi, chłodnymi odcieniami budując bazę pod szalone dodatki.

  • Aleksandra

    Odpowiedz

    Mój kolor to Śnieżna biel, odczuwam ją zmysłem dotyku. Kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy to góry śniegu blokowały polne drogi wsi. Dla dorosłych było to problematyczne, ale w mojej głowie wiąże się z najpiękniejszymi wspomnieniami: lepieniem bałwanów, skakaniem po zaspach w puchatym kombinezonie, jazda strażackim żukiem po śnieżnych drogach w wieczór WOŚP. Trochę za tym tęsknie, mimo wszystko.

  • Gosia

    Odpowiedz

    Mój ulubiony kolor to lazurowy ocean. Działa na mój zmysł wzroku. Wspominam pierwsze moje zakupione mieszkanie, gdy jeszcze samotnie wychowywałam Syna….. kupowałam wtedy dodatki w tym kolorze 🙂 i cieszyłam się z małego, ale własnego gniazdka 😁

  • Magdalena

    Odpowiedz

    Najbardziej z tej genialnej palety kolorów podoba mi się lazurowy ocean. Działa na mój zmysł słuchu..bo słyszę wtedy ciszę, ktorej jako matka czworki mam jak na lekarstwo. Widzę jak leżę na łódce, delikatnie kołysana przez wodę. Jedyny dźwięk to delikatny plusk wody uderzajacej niemrawo o burtę. Chwilo trwaj:)

  • Monika

    Odpowiedz

    Burzowy wieczór! i to od pierwszego wejrzenia 🙂 działa wielozmysłowo, to taka barwna historia o strumieniu radości z bycia dzieckiem, szemrzącym potoku pierwszych uczuć, rwącej rzece młodzieńczych szaleństw i spokojnym morzu pełnym zwykłych codziennych radości o tym lubię myśleć w burzowe wieczory 🙂

  • Beata

    Odpowiedz

    Nic na to nie poradzę, że “odważny róż”działa na me zmysły.Tak już jest i już.Mam wielkiego fioła na punkcie lawendy,
    więc ten kolor uwielbiam, otaczam się nim wszędy.On mnie wycisza oraz uspokaja.
    Mieszkam w bloku, gdzie czasem niestety dzieją się “jaja”.Sąsiedzi “muzycy” poruszają nerwy-koncertują codziennie,nieomal bez przerwy.Kolortenwięcpomaganaodstresowanie.Zmysłsłuchumawtedywielkświętowanie

  • Małgorzata

    Odpowiedz

    Najbardziej działa na moje zmysły „Wiosenna mgła” – wycisza je wszystkie pozwalając się skupić na tym, co najważniejsze – na dostrzeganiu tego, co ważne w życiu. Szarość uspokaja, koi, chroni przed nadmiarem bodźców, dźwięków, zbędnych szumów. Pozwala oczyścić umysł, by był gotowy na nowe doznania.

  • Maria

    Odpowiedz

    Ja nie lubię, ja KOCHAM butelkową zieleń! Ten kolor działa na mój zmysł węchu, zwłaszcza teraz gdy za oknem szaro a dzień coraz krótszy zamykając oczy wyobrażam sobie przyszłoroczne lato, siebie boso siedzącą na schodach mojego drewnianego domku nad mazurskim jeziorem wśród gęstwiny drzew, trzcin i krzewów podczas letniego deszczu który cudownie nasyca zieleń wokół mnie i otula zapachem spokoju

  • Agnieszka

    Odpowiedz

    Granat głębinowy to zapach mazurskiego jeziora…czym dalej jesteś od brzegu tym ciszej i zimniej…jednak płyniesz bo kochasz tę przestrzeń, kochasz tę głębię…czujesz się wolny od wszystkiego…od ludzi, zgiełku miasta, klaksonów samochodów i ich spalin…czujesz tylko charakterystyczny zapach lata,a gdy odwaracasz się na plecy i woda stuka o Twoje uszy to myślisz…nie wracam! Nie wracam!

  • Magda

    Odpowiedz

    Promienna Pomarańcza działa na mój zmysł powonienia – gdy na nią patrzę czuje słodycz unosząc się w powietrzu. Kolor jest obłędny 💚

  • Marzena

    Odpowiedz

    Wszystkie piękne!! To tak, jakby wybrać jedną osobę na łódź ratunkową!! Jednak jeśli jest tylko jedno miejsce to Miodowy Miesiąc. Jego kolor i nazwa działają na mój zmysł ………wzroku. Oczami wyobrażni widzę siebie i mojego przyszłego męża na rozklekotanej, miodowej łódce. Minęło 35 lat, łódki nie ma, mąż jest, a kolor ciągle piękny.

  • Ola

    Odpowiedz

    Wesoła Malina! Bo malina zawsze jest wesoła! Od świeżych malin zrywanych w domowym ogródku, przez malinowe zarośla w lesie, po sok malinowy od babci… Malinowy chruśniak Darii Zawiałow, w malinowym chruśniaku zasiedział się Leśmian… Malinowe nalewki dla rozgrzewki… Letnio, soczyście, wspomnienie ciepła w zimowej aurze…

    Mniam! Lecę po herbatę z sokiem malinowym!

  • Dagmara

    Odpowiedz

    Mój kolor- butelkowa zieleń.Dlaczego – ten kolor mnie uspokaja, łączy z naturą. Lasem, który o poranku skąpany jeszcze we mgle, budzi się do życia. Gdzie na soczystych zielonych liściach błyszczą krople rosy, skąpane w promieniach wschodzącego słońca. Gdzie, delikatny wietrzyk układa moje włosy, gdzie świergoczą ptaki swą melodie, tak miłą dla ucha i dla mnie to wystarczy,by świat był piękniejszy.

  • Paulina

    Odpowiedz

    Na mój zmysł węchu działa kolor wata cukrowa 🤩 Odkąd pamiętam nie dwałam rodzicom żyć gdy tylko na jakimś festynie wyczułam popcorn, bo wiedziałam że obok będzie stała Pani kręcąca to cudowna słodką chmurkę. Dziś sama jestem Mamą i wiem co czuli moi rodzice widząc jak ich dziecko zajadało się cukrem w czystej postaci 🙈🤣 Ps. W podobnym kolorze mam wymalowaną sypialnie 😁

  • Katarzyna

    Odpowiedz

    Z Waszej palety w oko wpadł mi kolor “wiosennej mgły” który działa na mój zmysł dotyku i zapachu- od razu kojarzy mi się z orzeźwiającą wilgocią na moich policzkach, czuć jak wszystko budzi się do życia. Zapachy wypełniają moje płuca i od razu przed oczami widzę rozwieszoną w ogrodzie świeżo wypraną i wykrochmaloną pościel. Siadam w kuchni, puszczam radio i zaparzam czarną kawę, siadam przy oknie

  • Wendy

    Odpowiedz

    Przepięknie wyglądają te mazaje1 😉 Jak zwykle podziwiam kreatywność i będę się inspirować przy mazaniu własnych mebli

  • Katarzyna

    Odpowiedz

    ,,Bezchmurne niebo ” ten kolor działa na mój zmysł pieszcząc Wszystkie moje zmysły 😀patrząc na.niego można poczuć się jak w niebie 😜Malując nim meble można choć na chwilę zapomnieć o Bożym świecie i przenieść się w niebiańską odchłań 😀😀😀😀😀😀

  • Klaudia

    Odpowiedz

    wybieram granat głębinowy.
    Dziala na mój zmysł wzroku- kojarzy mi się wieczorne niebo pełne gwiazd idąc głębiej sięgam po zmysł słuchu gdzie słyszę szelest drzew,pohukiwanie sowy i śpiew konikow polnych. Brne dalej w głębiach granatu i wydobywa się zmysł smaku i dotyku pysznych borowek i jezyn z mojego ogrodu. Po czym łączę wszystkie te zmysły i przenoszę się na polane z koszykiem owoców…

    • Klaudia

      … dźwiękiem natury i patrząc w głębinowy granat nieba mysle o tym jak spełnić marzenia 🙂 zakochana w tych odcieniach zasypiam otulona głębinowym granatem nieba 🙂

  • Jagna

    Odpowiedz

    podoba mi się kolor Zieleń Tropików. działa na mój zmysł dotyku. przypominam sobie wspaniałe, pierwsze wakacje z Moim Ukochanym. nie mogliśmy przestać się dotykać… wiem, że brzmi to odważnie, ale mam na myśli nie tylko erotyczny aspekt, ale czuły, delikatny, wrażliwy na tę drugą osobę. jakbyśmy porozumiewali się za pomocą dłoni.

  • Małgorzata

    Odpowiedz

    Mój ulubiony kolor (choć ciężko było wybrać 1) to BEZCHMURNE NIEBO. Działa on na mój zmysł WZROKU. Patrząc na niego od razu przypominają mi się kolory Grecji, w której mieszkałam jako dziecko. Morze, niebo, charakterystyczne niebieskie elementy w greckiej architekturze i wnętrzach. Moje mieszkanie dekorowałam właśnie na styl śródziemnomorskiego domku nad morzem💙

  • Monika

    Odpowiedz

    Pastelowy błękit podoba mi się najbardziej, działa na mnie kojąco czyje się jakbym leżała na łące i patrzyła na niebo i chmury po nim płynące.

  • Joanna

    Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się kolor Tajemniczy Antracyt. Działa na mój zmysł wzroku. Przyciąga pod powieki obraz burzowych chmur, gwałtownych zmian aury tej dookoła i tej w środku. Przypomina w trudnych chwilach, że zawsze po tym gwałcie na naturze, przychodzi świeżość i słońce. Przekornie – kolor nadziei 🙂

  • Dorota

    Odpowiedz

    Butelkowa zieleń-ją wybieram.Działa ona na wszystkie moje zmysły:na węch,bo ma zapach letnich liści na drzewach; wzrok, bo letnia zieleń w słońcu to najpiękniejszy widok;smak- zielone ogórki, koper (to wspomnienie lata zamknąć w słoikach na cały rok); dotyk -zielony letni mech… w lesie… rano….ach!

  • Asia L :)

    Odpowiedz

    Hmmm…. Wybór nie jest łatwy, bo wiele kolorów ma to coś 🙂 ale zasady są jasne, a więc:

    Moim ulubionym kolorem jest Pastelowy Błękit. Działa on na mój zmysł wyobraźni i przywołuje na myśl kolor nieba i oceanu latem. Nic tylko marzyć, planować i wspominać letnie podróże w czasie zimowych, dluuuuugich wieczorów. 🙂

  • Ania

    Odpowiedz

    A.mi podoba się granat głębinowy, oddziałuje na moj zmysł priopriocepcji, czucia glebokiego.doslownie przenosi mnie do wnetrza siebie, hipnotyzuje, ten intensywny kolor przenosi mnie do miesni, ścięgien, dokładnie czuje sie, jak ym się w nim zatapiała, pływała

  • Aga

    Odpowiedz

    granat głębinowy działa na mój zmysł węchu…tak musi pachnieć nocą morze, groźnie i zimno

  • Ewa

    Odpowiedz

    Kolor “burzowy wieczór” dość mocno pobudził moją wyobraźnie. Lubię gdy przed burzą niebo staje się niby to szare, niby niebieskie, oddziałując na wzrok.Poza tym wtedy zawsze wzmaga się wiatr, drzewa szumią i uginają się na wietrze. Silny wiatr smaga twarz i rozwiewa włosy. Tutaj zmysł dotyku odczuwa dość intensywne wrażenia, również pod wpływem wzrastającej w powietrzu wilgotności.

  • Anna

    Odpowiedz

    Wiosenna mgła….jeżeli ktoś, te pola, łąki i rzeki zamglone o poranku, kiedy Bóg otwiera oczy , będzie wiedział, jak na mnie działa ten kolor i jak trudno określić, na które zmysły najmocniej , bo wówczas mam wrażenie, że cała jestem zmysłów tysiącem…niczym wiosenna mgła.

  • Anna

    Odpowiedz

    Wiosenna mgła….jeżeli ktoś, te pola, łąki i rzeki zamglone o poranku, kiedy Bóg otwiera oczy , będzie wiedział, jak na mnie działa ten kolor i jak trudno określić, na które zmysły najmocniej , bo wówczas mam wrażenie, że cała jestem zmysłów tysiącem…niczym wiosenna mgła.

  • Ola

    Odpowiedz

    Kolor, który najbardziej mi się podoba, to świeża mięta. Pobudza mój zmysł…… słuchu, kojarzą mi się wszystkie te utwory, które wywołują dreszcze. Świeża mięta działa dokładnie tak samo, wywołuje dreszcze ❤

  • Natalia Chilik

    Odpowiedz

    Nie mogę się napatrzeć na tę metamorfozę szafki. Nie wpadłabym na to, aby połączyć ze sobą takie kolorki 🙂

  • Anna

    Odpowiedz

    Miodowy miesiąc 😍 kojarzy mi się z plaża którą uwielbiam. Plaża kojarzy się z morzem które kocham. Są to cudowne i optymistyczne skojarzenia które prowadzą moja wyobraźnię do lata i relaksu. Kolor też kojarzy mi się z zachodzacym słońcem i tym momentem gdy znika za horyzont.
    Jest to barwa miodu który uwielbiam i musztardy którą lubię 😉 A jak musztarda to i kielbaska z grilla-czyli kolejny chill

  • Joanna

    Odpowiedz

    Najbardziej przypadł mi do gustu living coral. Ten kolor działa na mój zmysł wzroku, przywołuje wspomnienia – mam przed oczami kolor kwiatów na Teneryfie, barwne ubrania Indian w Panamie, koralowce w Egipcie, krewetki na talerzu w Tajlandii, niebo nad Szczecinem.

  • Kaina

    Odpowiedz

    Na mnie działa najbardziej słoneczny poranek,który powinien się nazywać “dojrzała cytryna”…na jej widok dostaje ślinotoku,jakbym się wgryzła w dojrzały owoc,a jego soki spływają mi po ustach… cierpka ale i uzależniająca- chce się jeszcze i tak samo spogląda się na ten kolor,tak samo wciąga, razi w oczy,ale przyciąga i neci… 😊

  • Olga

    Odpowiedz

    Moim faworytem jest Miodowy miesiąc. Jest ciepły i soczysty jak dojrzała gruszka. Pełen zapachów i słodyczy, zwiastujący koniec lata. Niewiele trzeba, by zamknąć oczy i po chwili usłyszeć gwar owadów, by poczuć ostatnie promienie gorącego słońca na skórze.

  • Joanna

    Odpowiedz

    Z nowej palety Newcolours najlepiej podoba mi się kolor Living Corail, ponieważ kojarzy mi się z latem, słonecznymi, długimi dniami, słodkimi owocami i lekkością 🙂

  • Anna

    Odpowiedz

    co za kolory!

  • Roma

    Odpowiedz

    Najpiękniejszym kolorem jest Świeża Mięta – działa na mój zmysł wzroku: widzę letnią, słoneczną werandę z dodatkami w tym kolorze, mnie siedzącą w miętowej sukience na biało-miętowej ławce, zamyśloną nad planami wprowadzenia tego koloru lata do wnętrza domu: przeniesienia tam świeżości, łagodności oraz optymizmu Świeżej Mięty 🙂

  • Zuzanna

    Odpowiedz

    Butelkowa zieleń-kolor, który króluje tam, gdzie należy moja dusza – do gór. Zapach iglaków, który, spotęgowany mrozem, uderza w nozdrza jak mentol podczas spaceru tatrzańskimi reglami. Kolor, który otula niczym koc, gdy słońce zachodzi, a my niestrudzenie maszerujemy przez las. Kolor największych roślinnych twardzieli, mchów i porostów, które wiodą prym tam, gdzie kosodrzewina już nie daje rady.

  • adam

    Odpowiedz

    śnieżna biel – to kolor tęsknoty za śniegiem z dzieciństwa, to kolor tęsknoty za kolorami wiosny.

  • Anna

    Odpowiedz

    Ten kolor działa na mój zmysł – mowa oczywiście o kolorku Waniliowe Cappuccino. Ta nazwa jest doskonałą recenzją tej ciepłej, przyjemnej barwy. Na pewno sprawi, że wybrane pomieszczenie stanie się przytulne, swojskie, po prostu domowe 🙂 Cappuccino kojarzy się dodatkowo z miłym spotkaniem w gronie najbliższych osób. Bardzo mi się marzy aby przerobić za pomocą tego koloru stary fotel ludwik.

  • Marta

    Odpowiedz

    mój kolor to “miodowy miesiąc”, przypomina mi ciepłą, pełną kolorów końcówkę lata nad jednym z jezior pojezierza brodnickiego 🙂

  • Marta

    Odpowiedz

    Moim ulubionym kolorem z palety Newcolours jest Lazurowy Ocean. Silnie działa na mój zmysł wyobraźni – kojarzy mi się z podróżą na egzotyczną wyspę, gdzie codziennie budził nas Słoneczny Poranek. Wyglądałam przez okno i zachwycałam się Zielenią Tropików oraz promieniami słońca odbijającymi się w Turkusowej Lagunie, wpadającej do Lazurowego Oceanu. Kiedy podnosiłam głowę, mój wzrok koił

  • Marta

    Odpowiedz

    Pastelowy Błękit Bezchmurnego Nieba. Z drzew pozdrawiały nas Promienne Pomarańcze, tak dojrzałe, że same spadały na Żyzną Ziemię. Nasz Miodowy Miesiąc na egzotycznej wyspie przerósł moje wyobrażenia.
    Jurta, w której mieszkaliśmy, urządzona była w stylu iście królewskim, kusiła soczystym Odważnym Różem, zaś dodatki w odcieniach pastelowej Waty Cukrowej nadawały wnętrzu przytulny, baśniowy klimat.

  • Hania

    Odpowiedz

    Z wielu pięknych kolorów trudno wybrać jeden.
    Jednakże, jeśli chodzi o oddziaływanie na zmysły to bezapelacyjnie jest to WATA CUKROWA 😍 pobudza, każdy z moich zmysłów jak i przywołuje wspomnienia .
    Węchu – słodki, dziecinny bezbronny Dotyku – każdy z nas zna klejące łapki Smaku – o tak ten skłodko- mdlący smak waty Słuchu- śmiech dzieci Wzroku- od razu przed oczami mam „wózek” do robienia waty

  • Anna M_B

    Odpowiedz

    Wybieram Granat Głębinowy – ten kolor działa na mój zmysł wzroku. Oczami wyobraźni widzę piękne morze, a na nim białe fale, które przecinają płynące delfiny. Widok kojący, relaksujący jak ten kolor. Dlatego postanowiłam mieć go w swoim domu 🙂

  • Agnieszka

    Odpowiedz

    Waniliowe Cappucino – to kolor, który od lat otula mnie i odpręża, jak miękki kocyk, jak ciepłe i miękkie papcie, a rozgrzewa i nadaje sens nowemu dniu jak kubek gorącej cappuciono! Piękny, szlachetny kolor i smakowita nazwa koloru – to idealny zestaw domowy!

  • Iwona

    Odpowiedz

    Wybieram MIODOWY MIESIĄC 🥰, który trafia w mój zmysł wzroku. Widzę piękną naszą polską jesień, piękno lasu o tej porze, kolorowe spadające liście, miłe wieczory, trochę smutku i trochę radości, więcej czasu spędzonego z rodziną, ciepło kominka, grzane piwo z miodem oraz grube rajstopy do spódniczek… 😁

  • Amanida Torres

    Odpowiedz

    Odważny róż – zapach zakazanego przez rodziców lizaka (smak) i powiew letniego wiatru na skórze (dotyk), który budzi potrzebę natychmiastowego skoczenia do wody na bombę i słuchania podwodnego świata (słuch), choć mama z brzegu krzyczy, żeby nie moczyć włosów i uszu – ale przecież to zabiera cała zabawę – tak jak nakaz jedzenie naleśników z bananem i nutellą nożem i widelcem! Palce są najlepsze!

  • MARTA

    Odpowiedz

    Najbardziej na moje zmysły działa promienna pomarańcza. Działa na mój zmysł wzroku i dotyku. Kojarzy mi się z moim jednym jedynym golfem w tym kolorze dostanym kiedyś w prezencie. Do tej pory czuję jak miękki był. Jednak jego miękkość nie była w stanie wynagrodzić doznań wzrokowych. Kolor jest tak intensywnie przytłaczający, że do tej pory unikam go jak ognia we wszelkich domowych metamorfozach!:)

  • Ania

    Odpowiedz

    Świeża mięta – ten kolor w połączeniu z jego nazwą jest w stanie pobudzić wszystkie podstawowe, nazwane zmysły. Ponieważ bardzo kojarzy mi się z dzieciństwem, to u mnie odkrywa jeszcze jeden – zmysł upływu czasu.

  • Iwona Dzida

    Odpowiedz

    Najbardziej dziala na mnie Promienna pomarancza.. pobudza moje zmysly jak swieza, soczysta, ociekajaca slodkim smakiem, pavhnaca sloncem pomarancza.. kojarzy mi sie z radoscia, usmiechem i miloscia.. kojarzy mi sie z niczym nie zmaconym, goracym, letnim zachodem slonca, ktory wypelnia mnie od srodka swoja energia i daje nadzieje na kolejny radosny dzien.. magia.. magia zachodzacego Slonca

  • Iwona

    Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się kolor Wata Cukrowa! Działa na mój zmysł węchu. Zapach kredek oraz waty cukrowej są zapachami mojego dzieciństwa.

  • Aga

    Odpowiedz

    Wiosenna mgła działa na mnie uspokajająco,wycisza mnie a zarazem daje spokój umysłu 😊

  • Magda

    Odpowiedz

    A na moje zmysly dzialaja kolory turkusowe i zielone butelkowa zielen tropikalna zielen wszystko co zielone po prostu oszalalam na punkcie tego koloru. Kolor mnie bardzo uspokaja jest bardzo modny w sypialni kroluje tapeta w liscie i jest tropikalnie i dziko. Szmaragdowe kolory daja mi wolnosc radosc stara szafka juz czeka na malowanie i to wlasnie w tym kolorze. Po prostu uwielbiam

  • Joanna

    Odpowiedz

    Żyzna ziemia. Działa na wszystkie zmysły, może nawet ten szósty, bo przenosi w czasie. Jest jak ulubiona stara bluza z liceum w tym dokładnie kolorze, ciepła i miękka. I jak śliwka w gorzkiej czekoladzie – wybornie pachnie i smakuje bosko. Kojarzy się z żyzną ziemią na polach – a to znowu zapach, faktura, widok aż po horyzont, przyszły smak jedzonka, które tam rośnie.

  • bozena

    Odpowiedz

    zamszowa czerń działa na mój zmysł wzroku … jest bramą otwierającą wizje przeszłości, gdzie czerń gra jedną z głównych ról …
    widzę małą dziewczynkę wpatrzona w grudniowe niebo w oczekiwaniu na pierwsza gwiazdę …
    babcine ręce trzymające czarną puszkę w kolorowe mazaje, w której to skrywał się słodki landrynkowy świat …
    grudkę czarnej ziemi spadająca na drewnianą pokrywę i ciszę, po której

  • bozena

    Odpowiedz

    już nic nie będzie takie samo …

  • Marta

    Odpowiedz

    Mój kolor to butelkowa zieleń…przenosi mnie w świat miękkiego aksamitu, elegancji,spokoju, ale kojarzy mi się też z zimą, świętami, choinką i świątecznymi ozdobami przy ciepłym kominku.
    Planuję ten kolor jako jeden z kolorów przewodnich na Naszym ślubie i będzie bazą w naszym domu w połączeniu ze złotem i drewnem.

  • Hania

    Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się kolor granat głębinowy. Ten kolor działa na mój zmysł wzroku i dotyku i kojarzy mi się z nie z głębią oceanu, ale z widokiem nieba na sekundy przed burzą. Ten moment , kiedy świat zatrzymuje się na jedną nanosekundę i zbliża się nieuchronne, a żywioły rozpoczynają swój porywający spektakl. Rozpoczyna się festiwal kolorów, dźwięków, a królewski granat bryluje pośrodku. Ku

  • Madzia

    Odpowiedz

    Najciekawsza dla mnie jest Zamszowa Czerń. Działa na mój zmysł dotyku. Wyobrażam sobie, że ten kolor jest tak miły jakby głaskać aksamit lub kocie futerko 🙂 A dodatkowo głębia tego koloru zachwyca. Cudna!

Zostaw komentarz

Close