Świecznik z pieńków

464 Wyświetleń komentarzy 20

W wakacje przyciągnęłam 2 brzozowe pieńki. Malowniczo zaległy w moim ogródku, a ja snułam fantazje co też z nich zrobię. Ale bez narzędzi okazało się to bardziej skomplikowane…

Pierwszy twór jednak powstał, a to dzięki wizycie w stolarni Wióry Lecą. I już wiem, że przyciąganie pieńków z lasu nie ma sensu bo są okrutnie mokre – czas schnięcia wynosi średnio 1 cm na rok, co przy ok 10 cm średnicy moich pieńków może jeszcze potrwać:).

Ale nie poddałam się i pocięłam pieńki na kawałki. Poniżej pierwsze brzozowe dzieło – świecznik. Wywiercenie otworów (profesjonalnie, w stolarni, za pomocą wiertarki stołowej, a jakże) to kwestia 1 minuty, jak się ma takie narzędzia. Fascynujący był widok pracy tego narzędzia – wióry leciały we Wiórach aż miło.
Dodatkowo, od spodu pieniek został lekko ścięty przy użyciu hebla, tak aby stabilnie leżał.

Zobaczymy co z nim będzie dalej, na razie trochę popękał po bokach, co tylko – moim zdaniem –

dodaje mu uroku.

 

 

Kolejne twory z pieńków wkrótce!

20 Komentarzy
  • Klimaty Agness

    Odpowiedz

    Lubię te naturalne świeczniki z pieńków, fajnie wyglądają 🙂

    • Anonim

      dzięki Agness:) natura rządzi! A przy okazji widziałam fajne kompozycje świąteczne z pieńków więc tematu nie odpuszczę

  • Ola Em

    Odpowiedz

    Bardzo fajny świecznik! I z pęknięciami rzeczywiście mu ładnie:)

    • Anonim

      pęknięcia są super, chociaż stolarz trochę mnie postraszył i zniechęcił, ale mam jeszcze podkładki w zanadrzu, troszkę popękały jednak wierzę że będzie pasować

  • TusieRobi Moje Rękodzieło

    Odpowiedz

    Fantastyczny świecznik! A zapach w stolarni musiał być rewelacyjny 😉

    • Anonim

      i zapach i precyzja tych wszystkich urządzeń! polecam każdemu wizytę lub warsztaty w stolarni

  • Milena Kafka

    Odpowiedz

    Super, uwielbiam Brzozę ona daje taki klimat…. Świecznik jest uroczy 🙂 Mój blog Ma i Bla

    • Anonim

      daje klimat, zwłaszcza jak zapali się świeczki:)

  • Ula H.

    Odpowiedz

    Świecznik jest super !!! Pełna natura !!! Pozdrawiam :))

    • Anonim

      pełna, pełna:) dzięki Ula!

  • maAteria

    Odpowiedz

    Fantastyczny pomysł :)))pozdrawiam 😉

  • Anita M

    Odpowiedz

    Doskonały:)))

    • Anonim

      jak miło to czytać:) podobno to co najprostsze jest najlepsze, i coś w tym jest bo w sumie mało było z tym pracy a efekt nieprzekombinowany i przez to chyba uroczy

  • Marta T

    Odpowiedz

    Świetnie wygląda 😉

  • Mama Sokole Oko

    Odpowiedz

    A ja się rozmarzyłam nad takimi mazurskimi warsztatami z drewnem. Ach! Cudne 🙂 Super że jest takie miejsce dla kobiet i można stworzyć swoje drewniane prace. Świecznik pachnący lasem 🙂
    Pozdrawiam deszczowo 😉

  • Adriana Szweda

    Odpowiedz

    Super pomysł.Takiego świecznika nigdy nie widziałam .Uwielbiam wszystko co z drewna.Pozdrawiam serdecznie.

  • http://fiskalny.warszawa.pl

    Odpowiedz

    Ale fajnie rozwiązanie, niedługo robię remont to może też zastosuję takie coś , czekam na kolejne wpisy, pozdrawiam.

  • Shonali

    Odpowiedz

    Bardzo mi się podobają tego typu świeczniki 🙂

  • Baba Ma Dom

    Odpowiedz

    Super wygląda! I jak po stolarni to i perfekcyjnie zrobione! 🙂
    Ja czasem też wspieram się czy to sprzętem czy to materiałem prosto od stolarza – i zapach takiego miejsca przywożę pełne kieszenie! 🙂

    • malgosia

      ja po wizycie w stolarni choruję na te wszystkie maszyny i ułatwiacze:)

Zostaw komentarz

Close