fbpx

Odnawialnia.pl

# 25. Perypetie konsolki drewnianej

by Małgorzata Budzich

Znacie z widzenia takie konsolki z lat 60, które na naklejce mają nazwę “Stolik pod radio”? To właśnie taką przywiozła z Mazur moja koleżanka Ania z twardym postanowieniem samodzielnej jej przemiany. Podeszłyśmy do tematu bardzo starannie, ale mimo wielu przemyśleń i przygotowań bez perypetii się nie obeszło…

Konsolka w fazie “przed” prezentowała się tak:

Gruba warstwa spękanego lakieru, podniszczone drewno, kolor niekoniecznie pasujący do mieszkania.

No więc najpierw były inspiracje pościągane z sieci.Potem konsultacje w mieszkaniu, czy idziemy w koral, czy w miętę, a może coś innego. Poszło w miętę i beże.

Dalej wizyta w sklepie Flugger i wybór kolorów z mieszalnika – chodziło nam o beż o określonym odcieniu więc z namaszczeniem oglądałyśmy próbnik i po długich debatach wybrałyśmy TEN. I tu pierwszy zong przy mieszalniku, bo okazało się, że nie ma małej bazy do zmieszania z barwnikiem, więc na naszą  odpowiedzialność pan zmieszał kolor biały.

Kolejny krok to czyszczenie. Ania dzielnie walczyła ze szlifierką, aż udało nam się zedrzeć kawałek forniru do gołej deski:) Dlatego uwaga na meble fornirowane i delikatnie ze szlifierką! Na szczęście biały wosk, który nałożyłyśmy na blat, pozwolił zniwelować przetarcia w fornirze. Blat wygląda tak:

Czas na malowanie, a że czasu zeszło nam sporo na czyszczenie, dyskusje, obiad w cieniu modrzewia więc nagle zrobiło się późno i zaczęłyśmy malowanie w dzikim pośpiechu. Tak chciałyśmy skończyć przed zmrokiem, że bezrefleksyjnie malowałyśmy tym beżem 2x.

No i o 20 zakończyłyśmy osiągając efekt niemal białej szafki z błękitnymi szufladkami (odcień lekko majtkowy). Powiem eufemistycznie, nastrój euforii opadł, Ania oznajmiła że szafka właściwie to jest biała i w ogóle jej nie pasuje do pokoju, a ta mięta to przecież niebieski… No i wyszło, że mieszanie we fluggerze z barwnika z białym kolorem (a nie z tzw bazą) daje zupełnie inny odcień – dużo jaśniejszy.

Na szczęście nie porwałyśmy się na walkę z materią późnym wieczorem lecz przełożyłyśmy sprawę na inny dzień.

Znalazłam małą próbkę farby z serii Anie Sloan Chalk Paint w kolorze french linien (trochę beż trochę szary) i ruszyłyśmy metodą suchego pędzla pokrywając nieregularnymi pociągnięciami cały ten mleczny beżyk. Efekt bardzo pozytywnie nas zaskoczył, bo szafka nabrała wyrazu. Miętę też przemalowałyśmy na 2 odcienie jaśniejszą…

 

 

No i jeszcze mały drobiazg – gałki. Ania kupiła szmaragdowe, takie pod miętę, ale… no nie pasowały, były za duże więc skończyło się na innych z zygzakiem:)

Podsumowując
– 4h czyszczenia
– 2x malowane białym beżykiem
– 2x mięta vel majtkowy błękit
– 1x przecierka właściwym beżem
– 1x właściwa mięta
– 2 podejścia do gałek
– 2x woskowanie
– wycinanie tapety do wnętrza szufladek

Ale tak to już jest, w trakcie prac często dzieją się dzikie rzeczy, a spontaniczne zmiany i niespodziewane efekty to prawie standard:) I to jest fajne – nigdy do końca nie wiadomo jaki będzie efekt, wiele rzeczy można twórczo naprawić, a na końcu jest wieeelka satysfakcja.

Ania doniosła mi, że nie może napatrzeć się na szafeczkę z zachwytu i że już połknęła bakcyla i myśli o kolejnych metamorfozach. I tak trzymać:)

You may also like

32 komentarze

Mama Sokole Oko 18 lipca 2015 - 07:00

Ha! Mam taki sam stolik na Mazurach 🙂 Stał na nim telewizor, jeszcze taki pudłowy.
Wasza metamorfoza wyszła super. Aż niemożliwe, że wcześniej to był taki zwykły mebel. Super!

Reply
malgosia 19 lipca 2015 - 10:15

to może go przemalujemy? w końcu po sąsiedzku możemy się umówić na metamorfozę:)

Reply
danielka 18 lipca 2015 - 07:51

No teraz to jest super szafeczka 🙂 Gratuluję dziewczyny

Reply
malgosia 19 lipca 2015 - 10:17

dziękuję Danielka! walczyłyśmy z materią, ale najważniejsze, że jest satysfakcja właścicielki

Reply
Dominika Pyssa 18 lipca 2015 - 12:58

Piękna metamorfoza! A gałeczki są równie wspaniałe. Chciałabym taką konsolkę przygarnąć. Może uda mi się gdzieś znaleźć! 🙂

Reply
malgosia 19 lipca 2015 - 10:18

podobno wszędzie ich pełno bo to bardzo popularny mebelek był, ale ja też własnościowej nie posiadam:(

Reply
Klimaty Agness 18 lipca 2015 - 17:20

Rewelacyjna przemiana, szafeczka wyszła cudna :))

Reply
malgosia 19 lipca 2015 - 10:18

dziękujemy Agnes!!

Reply
Marta T 19 lipca 2015 - 12:39

Zmiana rewelacyjna 😉

Reply
JOANNA KACHELLEK 20 lipca 2015 - 07:40

Przepiękny efekt końcowy, cudowna metamorfoza, a te kolorki! Jestem zachwycona 🙂

Reply
malgosia 21 lipca 2015 - 07:41

dziękujemy!

Reply
Anonimowy 20 lipca 2015 - 19:50

Gosia nic dodać nic ująć !!! Efekt zaskakujący i cieszy oczy 😉 Dziękuję za inspiracje i nieocenioną pomoc !!!

Reply
malgosia 21 lipca 2015 - 07:41

Wyczuwam komentarz współautorki przemiany:) Aniu, czekam na kolejne transformacje!

Reply
Adriana Szweda 27 lipca 2015 - 08:37

Hehe kochana mam identyczną, zajrzyj do mnie http://thirdfloorno7.blogspot.com/2014/09/konsolka-art-deco-1962-rok.html .Trochę żałuję ze zrobiłam ją całą na biało , bo teraz szufladki i półkę zostawiłabym drewniane.W mojej fornir się wybrzuszal, masakra jakaś ale dałam radę.Wasza wyszła super, tak świerzo i letnio.Pozdrawiam serdecznie.

Reply
malgosia 27 lipca 2015 - 10:49

ha, widziałam ją! też planowałyśmy zostawić drewniany blat ale za dużo forniru się zdarło podczas szlifowania z dzikim zapamiętaniem:) no i byłoby widać, stąd woskowanie białym woskiem, które zakryło plamy

Reply
Anielska Aniela 7 sierpnia 2015 - 10:47

Podziwiam ile pracy włożyłaś w ta konsolkę , a efekt końcowy zachwyca 🙂

Reply
szWaczka 14 października 2015 - 18:43

cudo:)

Reply
Manufaktura Pomysłów 28 października 2015 - 07:51

pięknie się prezentuje 🙂

Reply
Manufaktura Pomysłów 28 października 2015 - 07:52

pięknie się prezentuje 🙂

Reply
Dekoland Blog 21 grudnia 2015 - 17:29

trafiam na ten post znowu, i znowu i nie moge się napatrzeć. Cudne! Moje ulubione kolory, metamorfoza po prostu genialna! 🙂

Reply
@neK 18 lipca 2016 - 05:31

Czy ja dobrze zrozumiałam? Najpierw robiłyście woskowanie aby przykryć przetarcia/dziury od szlifierki, a później malowanie farbą?

Gdzieś czytałam, że wosku nie należy malować z racji tego, że jest dość tłusty. Nie będzie się trzymać. To jak to jest z tym woskiem?

Reply
Małgosia Budzich (Odnawialnia) 11 stycznia 2017 - 16:34

nie, nie malowałyśmy wosku:) wosk poszedł tylko na blat, a zabawa z kolorami i przemalowywaniem była tylko na nogach i półce pod spodem

Reply
Anonimowy 18 września 2016 - 12:41

świetnie to wyszło, a co to jest ta metoda suchego pędzla? przymierzam się do pierwszej w życiu metamorfozy i chciałabym uzyskać podobny efekt, będę wdzięczna za wskazówkę

Reply
Małgosia Budzich (Odnawialnia) 11 stycznia 2017 - 16:33

trzeba zamoczyć końcówkę pędzla w farbie, następnie opukać pędzlem starą tekturę tak aby włosy były prawie suche, nic nie może z nich ściekać i dopiero takim pędzlem nakładamy farbę, stukając nim w podłoże – czyli ruch idzie z góry a nie tak jak przy normalnym malowaniu – z boku. Tapujemy pędzlem zostawiając smugi, ciapki,

Reply
Joanna Majewska 10 stycznia 2017 - 17:04

Patrzę na te piękne zdjęcia… zazdroszczę. Przede mną tyle pracy na moją szafeczką RTV. Od 1956 nieodnawiana…

Reply
Małgosia Budzich (Odnawialnia) 11 stycznia 2017 - 16:30

ale jak już ją odnowisz 🙂 tylko ostrożnie z fornirem

Reply
Anna 9 sierpnia 2017 - 10:04

Mam taki sam stolik po moich dziadkach. Stolik był pomalowany na czarno, ściągnęłam z niego farbę i na razie medytuję co dalej z nim zrobić, osobiście lubię kolory dąb sonoma.
Nigdy w życiu nie robiłam żadnej metamorfozy mebli ale po zobaczeniu tego stolika i przejrzeniu tego bloga spróbuję moich sił. Dam znać co wyszło.
Ania

Reply
Małgosia Budzich 11 sierpnia 2017 - 21:37

koniecznie! trzymam kciuki za realizację – w sieci jest sporo renowacji tego stolika, to byl kiedyś bardzo popularny model i obronił się po tylu latach 🙂

Reply
Anna 9 sierpnia 2017 - 10:06

A tak w ogóle Pani Małgosiu, gratuluję pasji którą Pani posiada. Bardzo mnie Pani zainspirowała do nie wyrzucania “starych gratów”. Tylko nie wiem czy dam radę sama to wykonać, Czytam Pani wskazówki i będę się do nich stosować

Reply
Małgosia Budzich 11 sierpnia 2017 - 21:37

miło mi, że zainspirowałam, w razie czego piszcie z pytaniami na maila!

Reply
Michalina 21 sierpnia 2018 - 12:20

Konsolka pięknie się prezentuje! Mam też taką, zabieram się za jej amatorskie odnowienie. Na blacie jest mocno zniszczony fornir i do tego wyszły żółte przebarwienia. Czy mogę prosić o poradę, co mogę z tym zrobić?

Reply
Małgorzata Budzich 21 sierpnia 2018 - 20:51

zależy jakiego rodzaju są zniszczenia forniru – jeżeli są ubytki czyli dziury, to trzeba to zaszpachlować – ale będzie to ładnie wyglądać tylko przy niewielkich ubytkach. Jeżeli są duże a chcemy zachować widoczny fornir – powinniśmy zrobić wstawki. Jeżeli powierzchnia jest gładka a są tylko plamy to proponuję najpierw oczyścić powierzchnię papierem ściernym najlepiej ręcznie żeby nie uszkodzić forniru, papier 120 a potem 180. Jeżeli plamy nie znikną to można użyć specjalnego odplamiacza do drewna. Potem wykańczamy powierzchnię np. bejcą lub woskiem kolorowym, można też na bejcę kłaść lakier lub olej. Jeżeli chcemy blat malować to wystaczy go porządnie zmatowić i zaszpachlować ubytki tak aby było gładko.

Reply

Leave a Comment

Close