Powakacyjny świecznik i garść wspomnień

205 Wyświetleń komentarzy 14

 

Ostatni weekend wakacji, kumulacja porządków przed startem szkoły, wygrzebane z szuflad muszelki, drobny piasek przywieziony z Bornholmu i jest – szybki świecznik na jesienne wieczory.
Muszelki przywoziliśmy niemal z każdych wakacji, najlepsze zbiory mieliśmy na Krecie i w Portugalii. Czarne wulkaniczne kamienie i część muszli pochodzą z Lanzarote – wysypy wulkanów, na której są czarne plaże. Piasek to świeży towar z bornholmskiej plaży w Dueodde, skąd podobno trafia do produkcji klepsydr.

 

Wszystkie te gadżety posłużyły do szybkiego świecznika ale przede wszystkim przywołały wspomnienia. Człowiek często nie docenia lub gubi gdzieś doświadczenia i wrażenia z przeszłości, żyjemy tym co teraz, planujemy, czekamy na przyszłe niespodzianki od losu. Oglądaliśmy więc te muszle i wspominaliśmy wakacje, mieszając daty, miejsca, uczestników (czy dzieci już były z nami?) itp.
Pogrzebałam więc w archiwach i wyciągnęłam kilka plażowych zdjęć tych pięknych miejsc, które udało się odwiedzić.

Lanzarote

 

 

Bornholm

 

 

Włochy, Toskania

 

Włochy, Sycylia

 

14 Komentarzy
  • Marta S

    Odpowiedz

    Uwielbiam takie zdjęcia! Bardzo klimatyczne :)))

    • Anonim

      dzięki Marta! próbowałam wycisnąć co się da z mojego starego aparatu ale widzę że obiektyw nie daje rady na zbliżeniach, lepiej sobie radzi z widoczkami:)

  • Justyna Kownacka

    Odpowiedz

    Widzę że Ty też należysz do zbieraczy muszelek… Ja to uwielbiam to są dla mnie prawdziwe pamiątki – zero china!!!!
    Ozdoba śliczna, pozdrawiam

    • Anonim

      Ja może mniej:) To mój mąż ciągle coś wyławia z dna, stąd co roku kolekcja się powiększa. Ale teraz jak na nie zerknęłam podczas porządków to widzę jakie są piękne, stonowane kolorystycznie, no i wróciły do łask:)

  • Aneta anett-art

    Odpowiedz

    muszle zawsze przywożę z podróży..potem się kurzą i czekają na swoją kolej 🙂 taki świecznik- ozoba świetna

    • Anonim

      dziękuję! dopiero teraz doceniam ich urodę, wcześniej właśnie kurzyły się po szufladach, ale jak przywiozłam piasek to znalazłam dla nich miejsce

  • Mama Sokole Oko

    Odpowiedz

    Ach. Cudny taki wakacyjny zestaw. I jakie piękne widoki 🙂
    Pozdrawiam :)))

    • Anonim

      ostatnio staram się bardziej doceniać to co mam, co przeżyłam do tej pory, a nie ciągle gonić uciekającego króliczka. No i zaczęłam grzebać w zdjęciach, pamiątkach… wywołując ogólny bałagan w domu:)

    • Mama Sokole Oko

      A właśnie…ten uciekający królik. Ja swojego już chyba przegoniłam na dobre;)
      Niedawno wróciliśmy z Mazur. To dopiero wspomnienia i pamiątki. Obejrzałam nasz stolik pod radio. Na wlepce ma date 1968. Brakuje mu gałek przy szufladkach. A w jednej z szufladek znalazlam plyte winylowa z przebojem…Augustowskie noce 🙂
      Przywiozlam ze soba tabliczke metalowa. Taka z lat 80-tych. Mysle, jak ja odnowi. 😉
      Pozdrawiam 🙂

    • malgosia

      Te Wasze Mazury to jakaś skarbnica:) ciekawa jestem tej tabliczki no i stoliczka pod radio – czy to ta konsolka, czy coś innego?

    • Mama Sokole Oko

      Mazury to nasz skarb 🙂 A innych skarbów też mamy tam pełno. Meble po dziadkach, pamiątki…
      Tabliczka to taki powrót do przeszłości. Chciałabym ją odnowić, ale boję się zniszczyć. A stoliczek to taka sama konsolka, jak ta którą odnawiałyście 🙂

  • Klimaty Agness

    Odpowiedz

    Ależ piękne widoki 🙂
    Świecznik super, przywołuje miłe wakacyjne wspomnienia :))

    • Anonim

      nie wiem czy wszyscy też tak mają, ze w dobie cyfrówek robi się setki zdjęć a potem nie ma jak ich oglądać, bo oczywiście prawie nic z tego nie wywołuję… tak więc do niektórych zdjęć wróciłam po ładnych kilku latach,

    • Klimaty Agness

      No właśnie to jest problem…. nie lubię zdjęć na płytach, czy innych elektronicznych wynalazkach. Kocham albumy, zdjęcia na papierze i zawsze je wywołuję. Od albumów uginają się półki, a ja kocham przeglądać zdjęcia w długie zimowe wieczory i wracać do wspomnień :)))

Zostaw komentarz

Close