Jak usunąć lakier chemioutwardzalny – poradnik

2520 Wyświetleń komentarze 44
usuwanie starego lakieru

Jeżeli trafiłaś na mebel z okresu prl i zastanawiasz się jak usunąć lakier w wysokim połysku – ten post jest dla ciebie. Zobacz jak bezpiecznie pozbyć się twardego jak skała lakieru bez uszczerbku dla forniru.
Być może odpaliłaś już szlifierkę i poczułaś opór materii tego białego, słodkawo pachnącego ustrojstwa? Bo ja zanim oczyściłam moją połyskującą komodę podjęłam kilka bezskutecznych prób przy użyciu 1/ środków chemicznych 2/szlifierki 3/cykliny. Niestety akcja na jednym z frontów zakończyła się tragicznie – uszkodziłam fornir. Aby zachować swój mebelek w jak najlepszym stanie przeczytaj proszę poniższy poradnik.

Jak usunąć lakier chemoutwardzalny

W złotych czasach prl pokrywanie fornirowanych mebli lakierem chemoutwardzalnym było dość częste. Ten lakier tworzy swoistą skorupę na meblu i daje gładką niczym szkło powierzchnię, lśniącą jak choinkowa bombka. Kiedy uda nam się zdrapać kawałek powierzchni lakier kruszy się i wygląda jak biały, twardy plastik. Nie da się go pomylić z niczym innym. Taka skorupa ma jedną zaletę – mebel jest praktycznie nie do zdarcia, nie będzie na nim kółek od napojów, plam po atramencie itp.

Na tym zdjęciu widać jak front błyszczy się w słońcu. W górnej części ślady po szlifierce.

jak usunąć lakier

Kto woli matowe meble, w pierwszym odruchu będzie chciał natychmiast usunąć ten blask. Ja po szlifierce sięgnęłam po środki chemiczne, w tym słynny remosol. Niestety nie dały rady. Mimo okrycia tego folią i odczekania ok 10 minut nie dawało się łatwo usuwać lakieru. Oczywiście uparcie działałam szpachelką usuwając lakier siłowo – niestety, razem z fragmentami forniru. Skatowałam w ten sposób jeden z frontów, ponieważ po zdarciu (a raczej zmatowieniu) części lakieru znów w rozpaczy sięgnęłam po szlifierkę – mimośrodową, bo tylko ona coś usuwała. Oto efekt:

jak usunąć lakier

W pewnym momencie szlifierka zaczęła zdzierać warstwę forniru odsłaniając surowe, niebejcowane płaty. A że jest to cienka i delikatna materia – szlifierką odsłoniłam fragmenty płyty wiórowej użytej do konstrukcji frontu (widać to na skraju blatu). W tym momencie, jak łatwo się domyślić, padłam trupem z ciężką depresją i pianą na ustach – „ty kretynko”.

Jak usunąć lakier opalarką?

Dlatego zapamiętaj Odnawiaczu młody – w czyszczeniu tego lakieru najlepiej sprawdzi się opalarka. To urządzenie przypominające suszarkę można kupić już za 45 zł w Castoramie. Ja właśnie zainwestowałam tyle po moich przejściach, nie wierząc że uda się jeszcze cokolwiek uratować z tej szafki i jak nic czeka mnie malowanie.
Ale opalarka okazała się strzałem w 10. Po kilki minutach podgrzewania pojawiły się bąble i w ruch poszła cyklina (może być także szpachelka).

 

Temperatura powoduje, że skorupa lakieru mięknie i kruszy się, a usuwanie lakieru staje się łatwe. To co rzuciło mi się w oczy – inaczej schodził lakier z frontów szafki i szuflad, a inaczej z blatu mebla. To ostatnie dużo trudniej, najprawdopodobniej była tam grubsza warstwa lakieru.

Jak usunąć lakier cykliną?

Kilka słów o narzędziu do zdzierania – używałam cykliny stalowej, prostokątnej o ostrych krawędziach. Takie cykliny można kupić w sklepie internetowym dla stolarzy, w marketach budowlanych brak. Można jednak użyć szpachelki.
WAŻNE. Musimy wyczuć nasz lakier i czas potrzebny na jego rozmiękczenie. Nie śpieszmy się, poczekajmy aż temperatura dostatecznie zmiękczy lakier i wtedy ostrożnie go zdzierajmy. Tą techniką także jest łatwo uszkodzić fornir, zwłaszcza ostrymi krawędziami narzędzia. Zamiast klasycznej cykliny można użyć tzw. łabędziej szyi, czyli cykliny z zaokrąglanymi brzegami, z którą ryzyko uszkodzenia forniru będzie mniejsze, ale i tempo zdzierania – mniejsze.

Szlifowanie forniru

Po usunięciu lakieru powierzchnia wymaga wyrównania, oczyszczenia, wygładzenia. Nie używamy szlifierki mimośrodowej! Można ewentualnie sprawdzić szlifierkę typu żelazko, ale najbezpieczniejsze będzie szlifowanie ręczne. Zaczynamy od papieru 120-150 a potem 240. Ręczne szlifowanie daje nam kontrolę nad całością, widzieliście wyżej co zrobiła szlifierka mimośrodowa…

Front (ten niezniszczony) po wygładzeniu wyglądał już tak. Plama obok to warstwa bejcy – chciałam zmienić nieco czerwonawy odcień forniru na bardziej brązowy. Ta bejca to orzech z firmy colorit.

Podsumowując

Lakier można usunąć 3 metodami:

  • lakier akrylowy – spokojnie można użyć szlifierki, a jeżeli lakier kruszy się – ręczne szlifowanie pójdzie szybko
  • lakier poluretanowy, akrylowy i inny – środki chemiczne
  • lakier chemoutwardzalmy – opalarka i cyklina
O środkach chemicznych do usuwania lakieru lub farby przeczytacie w tym poradniku:
A jak komoda wygląda po transformacji? Zajrzyjcie koniecznie do postu, bo zamaskowałam jakoś ten ubytek w fornirze i dodałam jej skórzane uchwyty. Mucha nie siada 🙂
44 Komentarzy
  • Madzialena

    Odpowiedz

    "W tym momencie, jak łatwo się domyślić, padłam trupem z ciężką depresją i pianą na ustach – "ty kretynko"." – haha, czyli nie tylko ja mam takie momenty podczas renowacji 😉 Dzięki za podzielenie się wiedzą i doświadczeniem! 🙂

    • Anonim

      Kochana zawsze jest jakaś akcja 🙂

  • Adriana Szweda

    Odpowiedz

    Wiesz że nigdy jeszcze nie zdzierałam tak lśniącego lakieru.Najgorszy jaki usuwałam to był na nóżkach z fotela Liska ale to był chyba ten akrylowy bo miejscami gdzie narażony był na warunki atmosferyczne(wczesniej trzymany na działce)dosłownie popękał i odpadał przy dotyku.Ale juz pod spodem szło opornie;)

    • Anonim

      Ale to ty mnie natchnelas do opalania dzięki!

  • danielka

    Odpowiedz

    Świetnie napisane są Twoje poradniki. No i czekam na kolejny post już z przemiany 🙂
    Pozdrawiam

    • Anonim

      Dziękuję !

  • Riona

    Odpowiedz

    Chyba będę musiała zaopatrzyć się w tę łabędzią szyję, bo zbyt często zdarza mi się zarysować powierzchnię podczas opalania

    • Anonim

      Jest wygodna ja kupowałam w sklepie domex

  • Mariola Kowalik

    Odpowiedz

    Ja już sama się pogubiłam i nie wiem czym będę w przyszłości swój mebelek z wysokiego połysku zdzierać; jedni polecają chemię inni opalarkę. Będę miała ciężki orzech do zgryzienia i w dodatku będzie to chyba mój debiut w odnawianiu

    • Anonim

      Generalnie chemia sprawdza się przy usuwaniu starego lakieru-rozpuszcza go do galaretki i jeżeli masz ten środek spróbuj z nim na fragmencie. Jednak jest pewien typ lakieru właśnie ten chemoutwardzalny,którego nie da się usunąć chemią i wtedy zostanie tylko opalarka

    • Mariola Kowalik

      Tzn ja w tym momencie nic nie mam. Zakochałam się w starych meblach będąc daleko od domu, ale wiem że mam fajny mebel który odnowie po powrocie i z "młodych" lat pamiętam że był na wysoki połysk. Na pewno jak będę miała zamiar odnawiać to skontaktuje się z Tobą abyś mi doradziła 😉

  • Anonimowy

    Odpowiedz

    Dzień dobry! Jestem debiutantką w odnawianiu mebli. Czy konieczne jest usuwanie lakieru? Chcę pomalować lakierowaną komódkę (z PRL-u) farbą akrylową. Nie wystarczy przeszlifowanie papierem ściernym? Trzeba lakier całkowicie usunąć? I jeszcze jedno pytanie: czy farby akrylowe (kupiłam LUXENS)są kryjące; tzn. gdy pomaluję ściankę mebla na żółto a po wyschnięciu naniosę wzór w kolorze niebieskim to będzie OK? Czy kolory wymieszają się i wyjdzie mi wzór 'na zielono'?

    • Anonim

      Można nie zdzierac lakieru i po zmatowieniu malować ale odradzam farby akrylowe typu luxens. Mają słabszą przyczepność i mogą z czasem odpadac.polecam farby kredowe albo tzw wielozadaniową. Co do mieszania kolorów – po wyschnięciu nie będą się mieszać i jedyny problem to pokrycie starego koloru mogą być potrzebne 3 warstwy

    • Anonimowy

      Dziękuję Pani bardzo ze odpowiedź. Czy jeśli dam (po zmatowieniu) podkładową to też nie będzie dobrze? Kupione przeze mnie farby Luxens nie będą się dobrze "trzymać"? Szkoda mi je wyrzucić 🙁 Niestety dopiero teraz zajrzałam do ODNAWIALNI – to był błąd – zbyt późno. Świetnie Pani tu wszystko opisuje … a metamorfozy są naprawdę cudowne! Kolejny mój problem: Na froncie chcę zrobić szablonem wzór – tak, jak pokazała to Pani w opisie metamorfozy – ORZECHOWA SZAFKA Z PRL-u. Czy przed naniesieniem farby na szablon koniecznie trzeba zmatowić papierem ściernym, czy można bezpośrednio malować wzór na 'starej'-polakierowanej powierzchni? Pozdrawiam – babcia Ewa

  • Aga

    Odpowiedz

    Taki rodzaj lakieru to straszne paskudztwo. Praca z opalarką wymaga trochę wprawy, żeby za mocno miejscowo nie rozgrzać i nie przypalić mebla. Dlatego kupiłam specjalną lampę (tu można zobaczyć jak wygląda taki proces: http://domoweklimaty.blogspot.com/2016_04_01_archive.html0) Jeśli takich mebli masz więcej, warto zainwestować w takie urządzenie.

  • Dekostacja pociąg do pomysłów

    Odpowiedz

    Troszkę się podłamałam, myślałam że zwykła szlifierka wystarczy do wszystkiego, a tu masz! Dobrze, że trafiłam na Twój wpis przed moją próbą odnawiania szafki 🙂

    • malgosia

      jeżeli mówimy o czymś w miarę uniwersalnym to chyba nardziej opalarka niż szlifierka – bo znam tez osoby które tylko opalarką ściągają powłoki, farba też dobrze schodzi. Ale szlifowanie i tak jest kolejnym etapem żeby wygładzić powierzchnię, można ręcznie ale wiadomo …

  • Anna Malinowska Łukasiak

    Odpowiedz

    heheh 🙂 Walczę z tym mitem szlifierek do ściągania powłok 😀

    • malgosia

      ja mam wręcz kryzys szlifierkowy jeżeli chodzi o ściąganie lakieru lub farby, zdecydowanie sięgam po chemię albo opalarkę

  • Mopy

    Odpowiedz

    Super porady. Zaraz gonię męża do roboty.

  • Pani Komoda

    Odpowiedz

    Świetny pomysł – a ja się męczyłam papierem ściernym…

  • Crown

    Odpowiedz

    Takiego wpisu potrzebowałem, dzięki! 🙂

  • Nie-Na-Temat

    Odpowiedz

    Moja edukacja postępuje 🙂 Dzięki !

  • Iwona

    Odpowiedz

    Czy stosowałaś jakąś maskę podczas opalania? Mój ojciec postraszył mnie, że to straszne paskudztwo i nie powinnam tego wdychać…

  • Judyta Topolska

    Odpowiedz

    Witam,
    Mam pytanie odnośnie oczyszczania (mycia) mebla po szlifowaniu ? Z ewentualnych pyłów, które powstały. Czy wystarczy do tego woda z płynem do naczyń? Czy należy użyć może spirytusu?

    • Małgorzata Budzich

      ja z reguły używam samej wody – a raczej lekko wilgotnej szmatki, ale szkoła nakazuje aby przed malowaniem przetrzeć powierzchnię benzyną ekstrakcyjną lub spirytusem – wtedy powierzchnia lepiej trzyma farbę

  • Marzka

    Odpowiedz

    Super, porady inspirujące ! 😉
    Mam tylko pytanie czy takie opalanie można robić w domu? Czy to nie śmierdzi?
    Jest zima, do pracy na balkonie trzeba czekać do wiosny, a ręce się palą do pracy.
    Pozdrawiam !

    • Małgosia Budzich (Odnawialnia)

      ja to częściowo robiłam w domu 🙂 trochę śmierdzi, trzeba potem wywietrzyć, ale moim zdaniem dużo gorzej śmierdzi lakier w sprayu, po którym zapach unosi się długo, tu zapach nie jest tak intensywny, większy problem jest raczej z oparami podczas pracy – trzeba mieć maseczkę.

  • Beata

    Odpowiedz

    Nareszcie trafiłam na skarbnicę wiedzy o odnawianiu mebli 🙂 I czywiście skorzystałam z wiedzy w niej zawartej! Ściągnęłam (za pomocą opalarki i cykliny) lakier z komody PRL. Jako że był to mój pierwszy raz, nie obyło się bez błędów… w kilku miejscach zbyt długo używałam opalarki i lekko nadpalilam powierzchnię. Czy uda się to uratować? Ścierać papierem? Czy może bejca wyrówna kolor? Pozdrawiam

    • Małgosia

      witaj w Odnawialni! Ja też w kilku miejscach nadpaliłam fornir; raczej nie ma co szlifować, bo można przetrzeć fornir. Zostaje nałożenie nieco ciemniejszej bejcy, która to zniweluje. U mnie po zabejcowaniu i woskowaniu prawie nie widać i tylko ja wiem ze te plamy tam są 🙂

    • Beata

      to mnie uspokoiłaś, dzięki! W takim razie biorę się za bejcowanie 🙂

  • Żaneta

    Odpowiedz

    A Czy mogę po prostu zmatowić ten lakier papierem ściernym, czy szlifierka i pomalować na biało ?

    • Małgosia Budzich

      jak najbardziej

  • Paula

    Odpowiedz

    Z nieba mi spadłaś! Dorwałam niedawno kredens z PRL-u, który ma dokładnie takie fronty – płyta wiórowa, fornir i lakier – teraz już jestem prawie pewna, że właśnie chemioutwardzalny. Nie wiedziałam w ogóle jak się za to zabrać, szczególnie, że jestem laik. A teraz już wiem i lecę po opalarkę, dzięki! 😉

    • Małgosia Budzich

      powodzenia!

  • Małgosia

    Odpowiedz

    Witam, czy jest możliwa do przeprowadzenia opalarką częściowa renowacja schodów? Schody były 26 lat temu lakierowane, chciałabym zdjąć lakier tylko ze stopni, przeszlifować, czy można zamiast cykliniarki spróbować taką zabawę opalarką? 26 lat temu to wyglądało tak gruntowało się drewniane schody pokostem, a następnie lakierowało na wysoki połysk, mniemam że technologia była znacznie bardziej uboga

  • Małgosia

    Odpowiedz

    Czyli lakiery gdzie na podkład stosowano pokost są na bazie lakierów ftalowych bądź olejnych.

  • Kaśka

    Odpowiedz

    Witam, super że tu trafiłam 😀 mam zamiar zabrać się za szafę w tym stylu ale kompletnie nie wiem jakiej farby użyć żeby nie zaczęło się to zaraz łuszczyć czy odpryskiwać, zależy mi na trwałości bo szafa będzie użytkowana przez córkę.

Zostaw komentarz

Close