fbpx

Odpicowany kredens trafia na salony – pierwsza metamorfoza akcji

by Małgorzata Budzich
metamorfoza kredensu prl

Kolejny mebel przechodzi na jasną stronę mocy. Po latach spędzonych na strychu, trafi do salonu Dagmary na honorowe miejsce. Zobaczcie jak zakończyła się ta metamorfoza kredensu prl.

Kredens jest finalistą konkursu “Odpicujemy Twój mebel z farbą Viva Home!“, o którym pisałam na początku września. Wybrałam go, bo właścicielka – Dagmara – podeszła do sprawy z sercem na dłoni, przyklejając na niego różne śmieszne hasła i prośby. Przy takiej więzi nie mogłam go nie przygarnąć :).

Rzadko odnawiam meble, biorąc pod uwagę oczekiwania nieznanej mi osoby i styl wnętrza, w którym nigdy nie byłam. Z reguły robię meble dla siebie lub znajomych i rodziny, co nie wymaga aż takiego analizowania ich potrzeb. Z tym kredensem sytuacja była inna – Dagmara – właścicielka mebla – miała konkretne pomysły i wskazówki.

Faza I – Projekt

Punktem wyjścia był salon – w skandynawskim klimacie i kolorach szarości oraz błękitu, przełamanych drewnianą podłogą.

Przygotowałam 3 propozycje metamorfozy, widząc zdjęcie salonu, (kredens miał stanąć w miejsce białej komody). Wszystkie projekty bazowały na użyciu tapety na pleckach góry od kredensu.

Wersja A. Jako wielka fanka kwiecistych tapet w pierwszym odruchu zaproponowałam tapetę w kwiaty, dość intensywną, jako mocniejszy akcent we wnętrzu.

Wersja B. Ta tapeta jest spokojna i stonowana, dobrze komponuje się ze skandynawskim wnętrzem i kolorami w kuchni otwartej na salon.

Wersja C. Dzięki złotobrązowym akcentom dobrze komponowałaby się z fragmentami widocznego forniru.

Zwyciężyła wersja B. Dagmara podesłała mi też zdjęcie komody, która bardzo jej się podoba i ostatecznie powstał taki oto moodboard pokazujący kierunek metamorfozy.

Główne kierunki zmiany to:

  • pomalowanie korpusów na dwa różne kolory – zdecydowałyśmy z Dagmarą, że to będzie zgaszona mięta i ciemnoniebieski,
  • tapeta miętowa w biały delikatny wzorek pojawi się na pleckach góry i na jednej z szuflad
  • fronty bocznych szafek komody będą w naturze
  • na szufladach pojawią się wzory nawiązujące do stylistyki komody zaproponowanej przez Dagmarę
  • nogi będą ciemnoniebieskie

 

Faza II – Wybór kolorów mebla

Do malowania użyłam farb Viva Home!, na które wszyscy domowi odnawiacze powinni skierować swój czujny wzrok z trzech powodów:

1. Jest to farba dedykowana renowacjom mebla i można ją kłaść bezpośrednio na stare powłoki bez szlifowania i podkładu.

2. Farba ma wykończenie matowe.

3. Dostaniemy ją aż w 20 kolorach i w 2 pojemnościach (250 ml i 0,75 l). Cena za duże opakowanie to 45 zł (cena z Castoramy), a małe – 20 zł.

Pewnym minusem Viva Home! jest zbyt mała liczba ciemnych kolorów. Mimo że producent oferuje nam ich tak dużo, to nie ma ciemnego granatu, bordo ani ciemnej zieleni, które obecnie są na renowacyjnym topie. Jednak nie martwmy się, bo kolory można mieszać uzyskując nowe, niesamowite odcienie. W tej metamorfozie wyprodukowałam kolor jeansowy, dość ciemny w odbiorze, ale nie za ciemny, żeby nie dominował we wnętrzu salonu.

Moją bazą były kolory: nocne niebo, szafirowe oczko, morskie fale i suszone zioła.

Mieszając trzy pierwsze z wymienionych kolorów powstał jeansowy granatowy, którym wymalowałam górę kredensu i środek komody, a także nogi. Dokładne składowe koloru:

Granat = 2 części nocne niebo + 2 części szafirowe oczko + 1 część morskie fale

Od razu zmieszałam taką ilość aby wystarczyło na całą komodę, czyli 1,25 litra farby (5 małych puszek farby). Taka ilość spokojnie wystarczyła na 3-krotne malowanie i jeszcze zostało na pomalowanie np. stołeczka lub krzesła.

Drugi kolor użyty w metamorfozie to suszone zioła – mój osobisty faworyt. Wyjątko się udał ten odcień mięty, to taki kolor szałwiowy, trochę wpadający w szarość. Uwielbiam go i na pewno coś jeszcze zrobię z jego udziałem.

Faza III – przygotowanie mebla

Kredens na zdjęciach wyglądał nieźle. Po bliższej inspekcji okazało się jednak, że to są dwie różne części mebla – dół to komoda fornirowana orzechem, a góra to część od jakiegoś mahoniowego zestawu. Komoda jednak musiała mieć kiedyś nadstawkę bo były w niej otwory.

Będę cały czas trąbić wszystkim, którzy chcą z marszu od razu malować meble, że tak się nie da. Trzeba przygotować mebel – także pod malowanie bez szlifowania, nawet gdy mamy farby o dobrej przyczepności do podłoża.

Kluczowe czynności to mycie, szpachlowanie ubytków, drobne naprawy stolarskie, szlifowanie krawędzi i zadziorów, matowienie. Na tym etapie decydujemy także o otworach pod uchwyty lub gałki. W tej komodzie nie było uchwytów tylko kluczyki, zdecydowałyśmy z Dagmarą, że gałki pojawią się na szafkach bocznych. Polecam także odkręcanie drzwiczek i malowanie ich na płasko.

Ja na te wszystkie czynności poświęciłam jeden dzień, a pierwszą warstwę farby położyłam dopiero wieczorem. Przy okazji – na pierwszym zdjęciu ponizej widać mój patent na doklejenie forniru na dużym meblu, kiedy nie mamy odpowiednio dużego zacisku (komoda ma głębokość 60 cm). Wkręciłam tymczasową blokadę w niwidoczną część mebla, czyli prowadnicę szuflady, i o nią zaczepiłam zacisk.

Faza IV – Malowanie mebli

Z reguły zakładam 3 warstwy farby i tak ustalam ilość potrzebnego materiału. Pierwsza warstwa ma charakter podkładowy – nanosimy ją cienko i nie dążymy do całkowitego pokrycia mebla, chociaż wiem, że to wielka pokusa, też tak mam:). Kolejną warstwę nanosimy po 4 godzinach. To sporo, ale wynika to z właściwości farby i jej przyczepności, dlatego w tym czasie możemy przerzucić się na inny mebel albo pójść ugotować obiad. Trzecia warstwa to pokrywanie niedoskonałości, wykańczanie. Malujemy wałkiem flockowym, dedykowanym do lakierów i akryli.

Faza V – Tapetowanie

Tapetę przyklejamy na klej do tapet – postępując analogicznie jak przy tapetowaniu ścian. Po wyschnięciu kleju tapetę można lakierować.

Faza VI – dekorowanie szuflad

Na pięciu szufladach powstała kompozycja nawiązująca do kolorów użytych na meblu (tapeta, kolor miętowy, granatowy oraz fornir), a dodatkowo jedna szuflada została pomalowana złotym markerem.

Faza VII – lakierowanie

Na koniec całość mebla polakierowałam lakierem Altax szybkschnącym w wersji półmat. Lakier ładnie wydobył kolory farb i zabezpieczył je przed kurzem i brudem. Lakier najmniej zmienia kolor drewna lub forniru, dlatego udało się zachować odcień najbardziej zbliżony do oryginału.

Faza VIII – finał

Ostatecznie kredens prezentuje się tak:

Wstawiłam jego zdjęcie obok zdjęcia pokoju – chyba będzie pasował, jak sądzicie? Właścicielka zadowolona i nawet mężowi się podoba:).

Stylizacja z książkami i kwiatkami

… ale ja bym go przygarnęła na moją kolekcję szkła 🙂

Wnętrze szafki

I kropka nad i, czyli uchwyty

I jak się Wam podoba taka metamorfoza? Czy takie posty z podpowiedzią, jak zmienić wygląd mebla biorąc pod uwagę wnętrze, są ciekawe? Dla mnie to było bardzo fajne doświadczenie a przede mną jeszcze 2 takie przemiany. Bądźcie ze mną, bo niedługo kolejny mebel – tym razem do dziecięcego pokoju.

 

You may also like

42 komentarze

Kasia 2 października 2018 - 09:57

Cóż można powiedzieć -WOW !!!! Metamorfoza wyszła rewelacyjnie!!!! Zdjęcia też super, z wielką przyjemnością się czyta i ogląda. Już czekam na następną przemianę 🙂 Pozdrowienia

Reply
Małgorzata Budzich 3 października 2018 - 16:06

dziękuję Kasiu!

Reply
Instytutdesignu 2 października 2018 - 19:01

Rewelacyjne połączenie kolorów

Reply
Małgorzata Budzich 3 października 2018 - 16:02

dziękuję! ja już z tymi kolorami to za pan brat jestem 😉 trzeba iść w inne odcienie ostatnio chodzi mi po głowie taka rdzawa czerwień…

Reply
Ania 2 października 2018 - 23:04

Wyszło przecudownie, to zestawienie kolorów bardzo trafia w mój gust, no i dokładność wykonania <3 <3 <3

Reply
Małgorzata Budzich 3 października 2018 - 16:01

dziękuję pięknie! jakoś tak się składa, ze co bym nie kombinowała to i tak najczęściej kończę w kolorach niebieskich, miętowych, złocie i granatach… ale kolejny projekt będzie w czerwieni 🙂

Reply
Aga 3 października 2018 - 01:31

Jest super!

Reply
Małgorzata Budzich 3 października 2018 - 15:59

dzięki!

Reply
Judyta 3 października 2018 - 20:48

Jest extra! Te kolory pięknie zgrywaja się z naturalnymi frontami, no i złoty wzór to coś, co sroczki lubią najbardziej <3

Reply
Dada Design 4 października 2018 - 12:09

Uwielbiam starocie. Odnowione wyglądają świetnie i nadają mieszkaniu niepowtarzalny klimat. Takich mebli nie kupisz w żadnym sklepie, są unikatowe i w tym całe ich ppiękno

Reply
Małgorzata 4 października 2018 - 22:33

Świetna robota,dla mnie doskonała inspiracja,bo mam b.podobny kredens z oryginalną nadstawką,kolory bezbłędne-może skorzystam?Pozdrawiam serdecznie 😉

Reply
twojelazienki 5 października 2018 - 08:23

Wyszło pięknie 🙂

Reply
Paulina 5 października 2018 - 19:56

Małgosiu, potrafisz wydobyć prawdziwe piękno mebla! Gratuluję efektu!

Reply
Małgorzata Budzich 12 października 2018 - 09:17

dziękuję, ciesze się że się podoba 🙂

Reply
Magdalena 12 października 2018 - 14:24

Czy w nadstawce były szyby? Jeśli tak jak je zdjęłaś? Mam podobny mebel i chce go przerobić do pokoju dziecięcego a nie mam pomysłu jak wyjąć szybę z nadstawki. Pomożesz?
P.S. piękna metamorfoza ?

Reply
Małgorzata Budzich 25 października 2018 - 14:35

nadstawka przyjechała do mnie bez szyb, chyba ich nie ma, wytłukły się, a próbowałaś pod kątem – wciskając górę i delikatnie wyciągając dół?

Reply
Asia 13 października 2018 - 23:05

Przepięknie wyszło. Chyba czuję się zainspirowana do zmiany komody malm. Szablony malarskie używałas do mebli czy uniwersalne? I skąd złota farba? Jestem zachwycona

Reply
Małgorzata Budzich 25 października 2018 - 14:33

złota farba to marker złoty olejowy – są w sklepach dla plastyków lub w internecie, szablony kupuję w hag-art są gotowe do mebli
co do malm to też mam jedną do zrobienia bo już mi się przejadła, ciekawa jestem co wymyślisz

Reply
Wiola 14 października 2018 - 22:09

inspirujące 🙂

Reply
Małgorzata Budzich 25 października 2018 - 14:32

mam nadzieję ze jakiś mebelek po metamorfozie zawita i u Ciebie 🙂

Reply
Arleta 18 listopada 2018 - 10:55

Baaaardzo mi się podoba. Muszę wypróbować te farby. ??

Reply
Małgorzata Budzich 20 listopada 2018 - 15:35

koniecznie! i podziel się wrażeniami!

Reply
Karolina 29 listopada 2018 - 13:47

Niespodziewany efekt! Wow. Przeglądając zdjęcia spodziewałam się zupełnie innego efektu, bardzo oryginalnie i pięknie 🙂

Reply
Małgorzata Budzich 30 listopada 2018 - 11:31

dziękuję

Reply
Beata 7 grudnia 2018 - 22:05

Gratuluję .Zdecydowanie udana metamorfoza:-).Piękna kolorystyka. Podoba mi się łączenie fragmentów “naturalnych”z barwnymi. Zastanawiam się, czy te elementy fornirowane były w trakcie metamorfozy coś poprawiane , czy były na tyle w dobrym stanie , ze nic nie trzeba było przy nich robić ?

Reply
Małgorzata Budzich 14 grudnia 2018 - 14:58

dziękuję 🙂 były w dobrym stanie, zaszpachlowałam niewielkie ubytki szpachlą do drewna w zbliżonym kolorze; niestety jak fornir ma duże uszkodzenia to raczej należy dokonać wstawek uszkodzonych fragmentów, bo szpachla będzie widoczna

Reply
Instali.co 28 grudnia 2018 - 09:54

Fantastyczna metamorfoza, mebel prezentuje się ciekawie i naprawdę bardzo gustownie. Gratuluję!

Reply
Małgorzata Budzich 1 stycznia 2019 - 22:02

dziękuję

Reply
Basia Tracz 30 grudnia 2018 - 15:16

Jestem zachwycona . 🙂

Reply
Małgorzata Budzich 1 stycznia 2019 - 22:00

dziękuję!

Reply
Babownia 9 lutego 2019 - 22:30

Przecudny mebel <3 zabieram się za chwilę za renowację mebelka wyrzuconego na meblowy złom i choć nie jest taki stylowy, to mam nadzieję na wiele zadowolenia z tej metamorfozy 🙂

Reply
Małgorzata Budzich 13 lutego 2019 - 21:24

dziełaj! podziel się efektem! trzyam kciuki i kibcuję 🙂

Reply
Piękna komoda! 13 lutego 2019 - 14:52

Naprawdę, wyszło rewelacyjnie! Super połączenie kolorów i wzorów!

Reply
Małgorzata Budzich 13 lutego 2019 - 21:22

dziękuję 🙂

Reply
Luiza 22 lutego 2019 - 18:35

Świetna i piękna robota 🙂 pozdrawiam

Reply
Ema 15 marca 2019 - 11:35

skąd taka cudna świnka? 🙂

Reply
Małgorzata Budzich 7 kwietnia 2019 - 23:26

prezent na parapetówkę ale kupowany w Almi Decor 🙂

Reply
Renata 28 kwietnia 2019 - 15:50

Świetny pomysł i dobra robota. Jak się sprawdził lakier Altaxu, czym był malowany wałkiem czy pędzlem i czy nie jest za miękki ?

Reply
Małgorzata Budzich 29 kwietnia 2019 - 19:52

malowałam wałkiem, lubię ten lakier bo nie jest za gęsty i łatwo się rozprowadza no i szybko schnie. Polecam w małych puszkach bo wtedy nie leży dlugo na półce i nie wysycha. Czy jest miękki? Myślę że nie bardziej niż inne lakiery akrylowe. Mam go na kilku meblach (ale nie na stole) i wszystko w porządku

Reply
Małgosia Be 21 czerwca 2019 - 21:39

A czy tym lakierem można pokryć również tapetę na meblu, czy też tapeta wymaga innego specyfiku do zabezpieczenia?

Reply
Małgorzata Budzich 1 lipca 2019 - 00:20

tak, tapetę lakierujemy lakierem akrylowym. Nie stosujemy wosku, oleju ani silnych lakierów rozpuszczalnikowych

Reply
Jola 30 sierpnia 2019 - 11:27

Super mebel! Czy między kolejnymi warstwami farby, należy przetrzeć papierem poprzednią warstwę?

Reply

Leave a Comment

Close