Odpicowana postarzana komoda w burgundzie i przekleństwo drewnojadów

komentarzy 6

Pierwszy pacjent w akcji Odpicujemy twój mebel to postarzana komoda. Nie obyło się bez zwrotów akcji i ciężkiej bitwy z konstrukcją, drewnojadami i szpachlowaniem.

To była twarda przeciwniczka, a wyglądała tak uroczo kiedy zobaczyłam ją na zdjęciach. Delikatne detale, piękne szybki, zgrabna… pozory.

Bo gdy wyciągnęłam ją na dwór i zobaczyłam poziom zniszczeń – złapałam się za głowę. Cały dół mebla był spróchniały a wszędzie było widać ślady po drewnojadach. Przystąpiłam do akcji destrukcji – czyli odciełam dolną część półki i usunęłam całe plecy. Deski były wypaczone, krzywe i nie było sensu ich ratować.

Zbliżyliśmy się do granicy – mebel cały w rozsypce, chwiejący się z obłażącą farbą… ale ja lubie wyzwania. Już ratowałam takiego denata – starą szafkę biblioteczną i mam ją do dziś.

Wstępne oczyszczanie i walka z drewnojadami

Gdy mamy stary wiejski mebel pomalowany obłażącą farbą to na 98% jest on z sosny (lub świerku) i są lub były w nim drewnojady. Pierwszy etap to usunięcie starej farby i odsłonięcie korytarzy oraz dziurek.

Wbrew pozorom ta farba dość szybko odeszła – płaskie części obrobiłam szlifierką o wysokiej mocy i siatką ścierką o gradacji 60. Testowałam akurat takie urządzenie, o czym jeszcze napiszę, ale ogólnie szlifierka mimośrodowa dałaby z nią radę z papierem o niskiej gradacji. Fronty i rzeźbienia czyściłam cykliną.

Po oczyszczeniu widać było wszystkie ślady i dziurki. W ruch poszedł płyn na drewnojady Altax .

Mebel należy zlać obficie płynem za pomocą pędzla i zawinąć w folię budowlaną na 3-4 dni. W razie wątpliwości można kurację powtórzyć – waszą czujność powinna wzbudzić świeża mączka drzewna, która pojawi się na meblu jak np. go obrócicie albo położycie na plecach.

Postarzana komoda – szpachlowanie ubytków

Zanim zaczęłam szpachlować ponownie szlifowałam cały mebel papierem 120. Śladów było naprawdę sporo a i tak mam wrażenie, że nie wszystkie wyłapałam. Używam do tego małej szpachelki malarskiej.

Postarzana komoda – jak zrobić kolor fioletowy lub burgund?

Mając podstawowe kolory możesz dużo zdziałać. Ten odcień stworzyłam sama mieszając 3 kolory farb Altax Viva Home: czarny, czerwony i odrobinę fioletu.

Naprawa konstrukcji

Po usunięciu desek z pleców musiałam jakoś wzmocnić konstrukcję. Kupiłam dociętą na wymiar “plecówkę” czyli płytę meblową surową o gr 0.5 cm i nałożyłam na nią tapetę. Tapetę zabezpieczyłam lakierem akrylowym w półmacie Altax. Ten lakier świetnie radzi sobie z tapetami i dobrze je zabezpiecza i co ważne – jest suchy na dotyk po 20 minutach, a kolejną warstwę kładziemy już po godzinie.

Płytę zamocowałam wkrętami i dodatkowo przymocowałam deski – zwykłe kantówki, które wzmacniają mebel.

Olejowanie blatu

Komoda trafiłą do mnie bez blatu – na górze było widać jeszcze stare mocowania na kołki. Blat dorobiłam z półki sosnowej – w Castoramie można kupić gotową półkę i dać do docięcia na wymiar.

Blat miał być bielony, ale żeby pasował do starej komody, trzeba było go postarzyć. Zbyt nowe drewno wyraźnie kłóci się z komodą nadgyzioną zębem czasu.

Kilka słów o bejcy – po co ją kładłam? Jeżeli położymy biały olej na surową sosnę, to uzyskamy ciepłe tony – spod oleju będzie przebijał się żółtawy odcień drewna. Mi zależało na uzyskaniu chłodnej tonacji, przetarć wpadających w szarość a nie w żółty. Dlatego po wyszczotkowaniu nałożyłam 1 warstwę bejcy – to jest bejca wodna, która nazywa się “Postarzacz do drewna” (kolor dąb). Po wyschnięciu pozbyłam się nadmiaru barwnika ponownie szczotkując drewno.

Dopiero wtedy nałożyłam 2 warstwy białego oleju do drewna Altax. Olej nakładamy pędzlem lub wcieramy szmatką i zbieramy nadmiar, tak aby nie zostały smugi. Pozostawiamy na 24h do wyschnięcia, szlifujemy wełną stalową 0 i nakładamy drugą warstwę. Polerujemy.

postarzanie drewna

Postarzana komoda – woskowanie ciemnym woskiem

Komodę zabezpieczyłam woskiem – w wybranych miejscach nanosiłam ciemny wosk – głównie przy krawędziach i w zakamarkach, czyli tam gdzie w naturalny sposób mebel ulega patynie. Potem nałożyłam warstwę bezbarwnego wosku. Po wyschnieciu powtórzyłam operację i dodatkowo pocieniowałam krawędzie ciemnym woskiem.

Przed nałożeniem wosku przetarłam krawędzie komody kostką scierną. Na koniec na krawędzie nałożyłam złotą patynę.

postarzany blat

Kilka detali:

Oryginalna kluczynka została posprayowana złotym lakierem do felg, dorobiłam także otwory na gałki

patynowanie mebli

Takie rzeźbienia dobrze jest podkreślić patyną

postarzanie mebli

Trochę gimnastyki było ze starymi zawiasami i szybami. Jedna z szyb pękła podczas demontażu i ostatecznie zamówiłam u szklarza dwie nowe. Cena takiej wymiany to 50 zł.

W tego typu meblach często można spotkać zawiasy osiowe, czyli w drwiczkach zamontowana jest blaszka z wypustką, która wchodzi w inną blaszkę – zamontowaną w korpusie mebla. W jednych z drzwi nie było tych elementów, ale na szczęście mogłam je wymontować z innej starej szafki.

tapetowanie mebli

I jeszcze rzut oka na stan przed i po. Ta kolorystyka mebla to wybór właścicielki, której sypialnia utrzymana jest w tonacji bieli i fioletu. Mam nadzieję że dobrze wpisze się w to pomieszczenie. Myślę że ciemne burgundy i fiolety to wciąż duże pole do popisu i jeszcze przyjdzie na nie moda jak na butelkową zieleń. Myślę że ten kolor wygląda dobrze nie tylko z bielą ale także z musztardowym żółtym oraz dębowym odcieniem drewna:). To może będzie mój kolejny projekt.

postarzana komoda

Bardzo się cieszę, że ten mebelek trafi z piwnicy do sypialni w starym wiejskim domu, którego właściciele dbają o stylowe detale i utrzymanie chatki w konwencji romantycznego, wiejskiego stylu. Tu kilka zdjęć z profilu Kasi – zaglądajcie na Instagram i jej konto Domek z piecem.

Ściskam i do zobaczenia przy kolejnym odpicowanym meblu – tym razem będzie to stolik kawowy w nowoczesnym wydaniu!

6 Komentarzy
  • Magdalena

    Odpowiedz

    Bardzo pracochłonny projekt, ale wart zachodu. Gratuluję bajecznego efektu ❤️ i dziękuję za inspirację do działania.

  • Aga

    Odpowiedz

    Podziwiam, coś, co dla kogoś jest już nic niewartym śmieciem, ty ratujesz, nadajesz drugie życie, okazujesz, że to wcale nie śmieć, piękne. Dużo pracy, ale efekt zachwycający, szczerze podziwiam. 🙂 Pozdrawiam cieplutko. <3

  • Ania

    Odpowiedz

    Chyba moj stolik będzie następny 😉 widząc wspaniała metamorfozę komody już nie mogę się doczekać 🙂

  • Bielbaw

    Odpowiedz

    ciężka praca ale za to jaki piękny efekt końcowy 🙂 super wyszło 🙂

  • Izabela

    Odpowiedz

    Pięknie!

  • Kaja

    Odpowiedz

    Przepięknie wygląda! Muszę wypróbować, szkoda środowiska i pieniędzy, żeby kupować nowe meble, skoro tak można odpicować stare, piękne antyki 🙂

Zostaw komentarz

Close